Reklama

Pielgrzymka do Ojca Pio

DAR – inauguracja

2018-03-28 10:57

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 13/2018, str. III

Piotr Lorenc
Organizatorzy, uczestnicy i prelegenci DAR

Pierwsze tegoroczne spotkanie w ramach Diecezjalnej Akademii Rodziny odbyło się 17 marca br. w auli Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego w Sosnowcu. Akademię zainaugurował wykład biskupa diecezji sosnowieckiej Grzegorza Kaszaka pt. „Wyzwania dla duszpasterstwa rodzin w świetle adhortacji apostolskiej «Amoris laetitia»”. Drugim prelegetem był prof. Dariusz Nawrot, historyk z Uniwersytetu Śląskiego. Wykładowca przedstawił temat: „Zagłębiowskie drogi do niepodległości”.

Zanim bp Grzegorz Kaszak przeszedł do omawiania adhortacji „Amoris laetitia”, podkreślił znaczenie jubileuszu 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości i omówił po krótce wybrane inicjatywy niepodległościowe w naszej diecezji. – Bardzo zależy mi na urządzaniu w parafiach wieczernic ze śpiewem pieśni patriotycznych. W wielu wspólnotach działają chóry, które mają na pewno w swoim repertuarze wiele pieśni patriotycznych. Ale nie chodzi mi o urządzanie koncertów, ale o wspólne śpiewanie. A tam, gdzie nie ma chórów, jest zwykle organista, który może animować śpiewanie. W tym celu diecezja wydała nawet śpiewnik, który jest zbiorem wybranych pieśni, począwszy od najstarszej „Bogurodzicy”, poprzez te, które towarzyszyły Polakom w drodze do niepodległości, w czasach walki o wolność, a skończywszy na pieśniach czasów Solidarności – powiedział Pasterz diecezji sosnowieckiej. Kolejnym ważnym wydarzeniem, o którym wspomniał Ordynariusz, będą organizowane 16 czerwca br. uroczystości na placu Papieskim w Sosnowcu. Będzie Msza św., po niej wspólne śpiewanie, a następnie zostanie przedstawione widowisko rekonstruujące drogę do niepodległości. Spotkanie zakończy koncert. – Dzień później, 17 czerwca, z Bydlina – miejsca pochówku Legionistów Piłsudskiego wystartuje sztafeta niepodległości, która przemierzy kilka miast diecezji, m.in.: Olkusz – Bukowno – Jaworzno – Maczki – by zakończyć się przy bazylice katedranej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu, przy kapliczce upamiętniającej bitwę stoczoną w 1863 r. przez powstańców z wojskiem carskim. To nie będzie bieg dla biegu, dla wyczynu. Będzie to bieg szklakiem naznaczonym miejscami pamięci związanymi z wydarzeniami nawiązującymi do odzyskania niepodległości – wyjaśniał hierarcha. Poprosił także by w parafiach organizować zaduszki narodowe. – Niech będzie to nasz wyraz zadośćuczynienia za to, że dzięki naszym przodkom, którzy stanęli do walki, odzyskaliśmy wolność – podkreślił bp Kaszak.

Reklama

Jednak najwięcej uwagi Ordynariusz poświęcił na zachęcenie do udziału w diecezjalnym konkursie literacko-historycznym pt.: „Szkice pamięci. Ocalić od zapomnienia. Rodzinne wspomnienia historyczno-patriotyczne”. – Przez ten konkurs pragniemy ocalić przechowywaną w wielu naszych rodzinach chlubną pamięć o naszych przodkach, którzy poświęcali się dla ojczyzny. Mogą to być historie naszych przodków uczestniczących w bojach o polskość czy to w 1918 r., czy w latach II wojny światowej. Mogą to być historie budowania przez dziadów i ojców polskiej państwowości lub opisy znaczących wydarzeń, których nasi przodkowie byli uczestnikami. Jestem przekonany, że wiele takich wydarzeń jest przechowywanych w naszych rodzinach. Proszę, spiszcie je. Utrwalmy tę pamięć z wdzięczności wobec przodków, ale także w imię zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, które po nas będą odpowiedzialne za wielkie dziedzictwo, któremu na imię Polska – zachęcał bp Kaszak.

W drugiej części wystąpienia Pasterz diecezji sosnowieckiej skupił się na omówieniu zasadniczego przesłania adhortacji papieża Franciszka „Amoris laetitia”. Adhortacja o miłości w rodzinie – datowana nieprzypadkowo na 19 marca, uroczystość św. Józefa – zawiera owoce pracy dwóch synodów poświęconych rodzinie, zwołanych przez papieża Franciszka w 2014 i 2015 r. – Adhortacja zawiera wiele cennych rad i uwag, jak choćby wzmocnienie duszpasterstwa rodzin. Kościół powinien, najlepiej jak potrafi, towarzyszyć rodzinom, nie tylko tym zaangażowanym w życie wspólnoty, ale także tym kruchym, które same wymagają wzmocnienia – powiedział hierarcha.

Tagi:
Sosnowiec Diecezjalna Akademia Rodziny

Festiwal, jakich mało

2018-04-11 14:49

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 15/2018, str. IV

Międzynarodowy Festiwal Sosnowieckie Dni Muzyki Znanej i Nieznanej zainaugurowany został w kościele pw. św. Joachima w Sosnowcu. W drugi dzień świąt Zmartwychwstania Pańskiego wystąpiła Warszawska Orkiestra „Impressione” z koncertem patriotycznych przebojów z wielkiego ekranu

Piotr Lorenc
Koncert Warszawskiej Orkiestry „Impressione”

W tym roku była to już XVII edycja muzycznej imprezy. Honorowy patronat nad festiwalem sprawował biskup diecezji sosnowieckiej Grzegorz Kaszak, marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa i prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. – Po dwustuletniej niewoli Polska rodziła się w niezwykle trudnej sytuacji politycznej wewnątrz kraju i poza jego granicami. Trzy, jak różne od siebie zabory, miały stać się jednością gospodarczą i społeczną. I tak właśnie się stało, mimo mnogości partii, partyjek i stronnictw politycznych. Nie obyło się oczywiście bez żarliwych dyskusji czy niekiedy bratobójczego ścierania się Polaków. Ale efekt zjednoczenia i odzyskania wolności smakujemy do dziś. Tegoroczny festiwal ukazuje idylliczny obraz Polski z elementami, które dla każdego Polaka są ważne, piękne i święte. Podczas dzisiejszego wieczoru, a także najbliższych kilku dni będziemy uczestniczyć w wydarzeniach, które łączą, a nie dzielą – wszystko z okazji przypadającej na 2018 rok 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Będziemy mogli posłuchać wspaniałej polskiej muzyki w wykonaniu znakomitych artystów – powiedział podczas koncertu inaugurującego festiwal Michał Góral, jego twórca i organizator.

Pierwszy wykonawca – znany już festiwalowej publiczności z ubiegłych lat – to Warszawska Orkiestra „Impressione”. Orkiestra powstała w grudniu 2014 r. – początkowo w składzie kameralnym. Obecnie występuje jako orkiestra kameralna lub symfoniczna. W jej skład wchodzą muzycy współpracujący również z takimi zespołami jak: Sinfonia Varsovia, Polska Orkiestra Radiowa, Filharmonia Narodowa, Teatr Wielki – Opera Narodowa oraz absolwenci i wyróżniający się studenci Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina. Z orkiestrą współpracują wybitni artyści, m.in. soliści: Milena Lange – sopran, Adam Zdunikowski – tenor czy Adam Szerszeń – baryton. Koncert poprowadził Sławomir Chrzanowski, który od 1990 r. jest dyrektorem naczelnym i artystycznym Filharmonii Zabrzańskiej. Razem z orkiestrą dał blisko 2000 koncertów na różnych estradach w kraju i za granicą. Współpracuje z większością polskich orkiestr filharmonicznych i kameralnych, a także z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia w Katowicach i Radiową Orkiestrą Symfoniczną w Krakowie.

Druga odsłona festiwalu miała miejsce 5 kwietnia w Sali Widowiskowo-Koncertowej „Muza”. Było to wydarzenie filmowo-muzyczne. Wyświetlony został niemy film z 1929 r. pt. „Mocny człowiek” a zespół „Akurat” zagrał muzykę na żywo do wspomnianego obrazu.

6 kwietnia w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sosnowcu zaprezentowana została twórczość Michała Kleofasa Ogińskiego. Katarzyna Wiwer – sopran i Joanna Solecka – klawesyn przedstawiły romanse i utwory sentymentalne kompozytora. Co ciekawe, Katarzyna Wiwer jest również pedagogiem śpiewu, prowadzi zajęcia z emisji głosu, a także warsztaty z chorału gregoriańskiego i muzyki Hildegardy z Bingen. Obecnie jest słuchaczką studiów podyplomowych Monodii Liturgicznej na Uniwersytecie Jana Pawła II w Krakowie.

Czwarty festiwalowy koncert odbył się 7 kwietnia w kościele pw. św. Andrzeja Boboli w Sosnowcu. Tym razem muzyczne pieśni przedstawił Zespół Wokalny „Contento Core”. Zespół powstał jesienią 2007 r., skupiając zawodowych muzyków związanych z katowicką Akademią Muzyczną im. Karola Szymanowskiego. Grupa już od ponad 10 lat daje co roku wiele koncertów na Śląsku i poza jego granicami. Muzycy pragną przybliżyć piękno muzyki chóralnej różnych epok – od renesansu po współczesność. Chociaż w repertuarze zespołu odnaleźć można utwory niemalże wszystkich epok, szczególne miejsce od samego początku istnienia „Contento Core” zajmuje muzyka wokalna XVI, XVII i XVIII wieku. Zespół sięga również po muzykę polską religijną tego okresu, co zaowocowało nagraniem jego pierwszej płyty „Księga Psalmów muzyki polskiego baroku”. W 2017 r. ukazała się kolejna płyta zespołu prezentująca pieśni kurpiowskie – w wielogłosowym opracowaniu polskich kompozytorów XX wieku.

Na wieczór kończący XVII edycję Międzynarodowego Festiwalu Sosnowieckie Dni Muzyki Znanej i Nieznanej organizatorzy przygotowali wspaniałe wydarzenie muzyczne. 8 kwietnia w Sali Koncertowej Zespołu Szkół Muzycznych w Sosnowcu wystąpiła Orkiestra Kameralna „Polish Camerata”. Podczas koncertu muzycy zaprezentowali utwory Fryderyka Chopina, Jana Stefaniego i Karola Krupińskiego. „Polish Camerata” powstała w 1990 r. z inicjatywy wybitnego polskiego wiolonczelisty i pedagoga prof. Stanisława Firleja. Zespół składa się z muzyków Filharmonii im. A. Rubinsteina w Łodzi oraz kadry dydaktycznej Akademii Muzycznej im. G. i K. Bacewiczów w Łodzi. Wysoki poziom artystyczny zespołu zapewnił orkiestrze koncerty na prestiżowych festiwalach w kraju i za granicą. Zespół posiada w swoim repertuarze dzieła muzyczne okresu baroku, klasycyzmu, romantyzmu, nie stroniąc także od muzyki współczesnej. Zespół doskonali swe umiejętności w oparciu o współczesną wiedzę muzykologiczną. Od 2001 r. zespołem kieruje Marek Głowacki. „Polish Camerata” jest instytucją kultury, która otrzymała tytuł Zasłużony dla Kultury Polskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

O pająkach, wielorybie, pumie i pytonie

2018-07-16 12:42

Ks. Paweł Rozpiątkowski

Gadów się boję. Gadów nie lubię i nie szukam ich towarzystwa. Tak po prostu mam i myślę, że podobne sentymenty wobec tych stworzeń ma większość ludzi, przynajmniej z naszego kręgu kulturowego. Nie wiem dokładnie, jak to jest u osób w innych kulturach. Być może ten lęk przed pełzającymi jest mniejszy. Być może dlatego, że są z gadami oswojeni, bo częściej mają z nimi do czynienia. U nas na gady możemy się napatrzeć, ale przez szybę, w terrariach ogrodów zoologicznych.

Kapa65/pixabay.com

Z gadami musiał być na pewno bardziej oswojony mój kolega ze studiów, Afrykańczyk - imienia ani narodowości nie pamiętam, bo było to przed 20 laty. Gdy poczęstowany przez nas, Polaków, przywiezionym z kraju kabanosem, trzymając kawał szlachetnej kiełbasy w ręku, rzekł z wyraźnie brzmiącym znakiem zapytania – Snake? (wąż?) Być może w jego kraju wąż był rarytasem. Nie wiem. Rozśmieszeni i zaskoczeni, nie dociekaliśmy, skąd pojawiły się mu skojarzenia z wężem.

Nawiązuję do gadów w kontekście akcji poszukiwania pytona, którą przez kilka dni żyła spora część mieszkańców naszego kraju – temat jest podtrzymywany nadal, choć nieco osłabło zainteresowanie. Nie przesądzam, czy rzeczywiście ktoś wyrzucił z domowego terrarium pytona – takie było podejrzenie - ale jestem w stanie sobie to wyobrazić. Myślę i coraz więcej na to wskazuje, że był to średnio mądry, za to wysoce kosztowny żart. W końcu praca dziesiątek czy nawet setek ludzi, którzy uganiali się za bujdą na resorach, używany przez nich sprzęt, swoje musiały kosztować.

Poszukiwania egzotycznych, najczęściej niebezpiecznych stworzeń, które rzekomo miały się pojawić w polski ekosystemie, mają już swoją krótką historię. W miejscowości, gdzie mieszkam, kilka lat temu ktoś rozpuścił plotkę, że na jednym z osiedli z nielegalnej hodowli uciekły czy zostały wyrzucone – nie pamiętam szczegółów - jadowite pająki. Ludzie wystraszyli się nie na żarty. To była już panika. Każdy pająk w mieszkaniu stał się przez krótki na szczęście czas - zabójczą tarantulą.

Pająki to była sprawa lokalna. Nieco wcześniej, jeżeli dobrze pamiętam, cała Polska, a szczególnie mieszkający w okolicach Wisły (chodzi o rzekę nie o miasto), poszukiwali wieloryba, który miał zabłądzić i wpłynął do królowej naszych rzek. Byli tacy, którzy święcie wierzyli w tego nieprawdopodobnego newsa i może nawet do dziś powtarzają, że na pewno w Wiśle gościł wieloryb. Później była też akcja z pumą, która - pisano o tym ze szczegółami - rozszarpywała psy w okolicach Włoszczowej.

Tak się złożyło, że kilka dni temu, gościliśmy na plebanii kamieniarzy z tych okolic, którzy naprawiali w kościele posadzkę. Podczas rozmowy przy stole obdarli tę historię z nimbu egzotyczności. Okazało się – to wiadomość z pierwszej ręki – że „pumą” był agresywny pies jednego z mieszkańców tej wsi, w której nasi fachowcy mieszkają. To ten swojski, choć wściekły czworonóg, rozszarpywał inne psy i trzeba go było po prostu uśpić. A więc wszyscy emocjonowaliśmy się pumą, która w rzeczywistości była psem. Prawdopodobnie to samo jest z pytonem, który nie wiem, czym w rzeczywistości jest, bo żadne ze zwierząt występujących na naszych ziemiach nijak go przypomina.

W każdym bądź razie ta historia dowodzi, jak łatwo jest nas wystraszyć. Zresztą, tak sobie myślę, że chyba nie kończyłbym tak, beztrosko moich rozważań i „śpiewał” zupełnie inaczej, gdybym mieszkał w okolicach rzekomo odnalezionych śladów sześciometrowej, blisko stukilowej bestii rodem z azjatyckich mokrych odstępów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odkryli 16 nowych chorób

2018-07-17 08:56

azr (KAI) / Rzym

16 nowych rzadkich chorób odkryli w 2017 r. badacze watykańskiego Szpitala Dziecięcego Bambino Gesù w Rzymie. Na co dzień w tej placówce pracuje ponad 700 naukowców, a pod opiekę szpitala trafiło w 2017 r. ponad 13,2 tys. młodych pacjentów z rzadkimi schorzeniami.

Podczas dorocznej konferencji prasowej, prezentującej bilans działalności watykańskiej placówki medycznej, zaprezentowano wyniki prac personelu naukowego i medycznego szpitala Bambino Gesù w roku 2017 r. Jedne z najbardziej imponujących danych, to te, dotyczące osiągnięć naukowych placówki. W ubiegłym roku, kadra badawcza placówki, licząca ponad 700 naukowców, odkryła 16 nowych rzadkich chorób, co pozwoliło zdiagnozować ponad połowę pacjentów, zgłoszonych z nierozpoznanymi dotąd schorzeniami. Pracownicy naukowi mogą się też poszczycić 663 publikacjami naukowymi o łącznej wartości punktowej 2700 IF (punkty tzw. Impact Factor). Z kolei personel medyczny przyjął w 2017 r. aż 13 203 młodych pacjentów z rzadkimi schorzeniami.

W minionym roku watykański szpital przyjął ponad 84 tys. młodych pacjentów z wielu stron świata, a dla najbliższych rodzin ponad 3,5 tys. hospitalizowanych dzieci zorganizował ponad 89,5 tys. noclegów na terenie szpitala na czas leczenia. Personel szpitala przeprowadził ponad 2 mln zabiegów ambulatoryjnych a także blisko 29,8 tys. operacji. Wdrożono też projekt "Nascita OPBG", zapewniający opiekę przed- i okołoporodową matkom, których ciąża zagrożona jest przedwczesnym rozwiązaniem, a dziecko narażone jest na śmierć.

Jako jedyny w Europie, szpital Bambino Gesù jest w stanie przeprowadzić każdego rodzaju przeszczep u dziecka. W 2017 r. przeprowadzono ich w tej placówce 321.

Placówka pediatryczna założona w 1869 r. z inicjatywy zamożnej rzymskiej hrabiny Arabelli Salviati. W 1924 r. szpital ofiarowano papieżowi Piusowi XII i odtąd stał się on placówką watykańską. Obecnie personel Szpitala Dziecięcego Bambino Gesù liczy ponad 3,3 tys. osób. Współpracuje z nim także 116 stowarzyszeń wolontariackich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem