Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Modlitewny SOS

2018-04-04 10:33

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 14/2018, str. VIII

Bożena Sztajner/Niedziela

Dzieje Apostolskie w rozdziale 12. opisują historię cudownego uwolnienia św. Piotra z więzienia za sprawą anioła, który zdjął z niego łańcuchy i wyprowadził na wolność. Kiedy Piotr przyszedł do domu Marii, matki Marka, odkrył, że wielu zebrało się tam na modlitwie. Czy cudowne uwolnienie Piotra miałoby miejsce bez modlitwy wspólnoty wierzących? Tego nie możemy być pewni, ale autor Dziejów Apostolskich dostrzegł powiązanie między tymi wydarzeniami.

Modlitwa wstawiennicza przynosi zaskakujące efekty. Łańcuchy modlitwy funkcjonują w wielu wspólnotach – grupach modlitewnych, parafiach, zakonach itp. – jako źródła miłości i wsparcia. W wielu przypadkach ów „łańcuch” komunikacyjny przebiega drogą telefoniczną lub internetową.

Na Naftowej

W parafii pw. Najświętszego Zbawiciela w Sosnowcu kilka lat temu rozpoczęła swoją posługę wspólnota modlitwy wstawienniczej. Dzięki niej każda osoba w parafii może dzielić się swoimi troskami i problemami, mając pewność, że nie zostanie z nimi sama, że modlitwa w powierzonych intencjach będzie podjęta przez członków wspólnoty. Podczas Mszy św. każdy parafianin dostał wizytówkę ze specjalnym numerem „modlitewnego SOS”. Jest on przeznaczony wyłącznie do odczytywania intencji spływających w formie SMS-ów. Wszyscy członkowie, a jest ich już kilkuset, odmawiają krótką modlitwę oraz jedną dziesiątkę Różańca lub Koronkę do Miłosierdzia Bożego we wszystkich intencjach spływających w ciągu danego dnia. Intencje docierają do wspólnoty trzema drogami: e-mailami, SMS-ami i przez wrzucenie intencji do skrzynki w kościele. Został uruchomiony specjalny numer telefonu, na który parafianie mogą przysyłać swoje prośby o modlitwę. Są one rozsyłane do wszystkich członków wspólnoty przez koordynatora, który pełni dyżur w danym tygodniu. Osoby, które nie wysyłają SMS-ów, mogą dostarczyć intencję tradycyjnie – do skrzynki ustawionej w kościele.

Reklama

Potrzeba modlitwy – za życia i po śmierci

Wydaje się, że dziś za mało i zbyt rzadko modlimy się wzajemnie za siebie. Obecnie nawet wierzący rodzice nie zawsze modlą się za swoje dzieci czy odwrotnie, podobnie bywa z małżonkami, a modlitwa wstawiennicza bardzo wysoko ceniona jest w Piśmie Świętym. I tak np., kiedy pierwszy z Apostołów, Piotr, znalazł się w więzieniu, „Kościół modlił się za niego nieustannie do Boga” (Dz 12, 5). Była to modlitwa w tej przestrzeni duchowej, którą otworzył przed nim Chrystus, jedyny Pośrednik między Bogiem i ludźmi.

„Nie przestajemy za was się modlić i prosić Boga – wyznaje Kolosanom Apostoł Paweł – abyście doszli do pełnego poznania Jego woli” (Kol 1, 9). Ale z drugiej strony, również św. Pawłowi zależy na tym, ażeby inni modlili się za niego: „Proszę was, bracia, przez Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez miłość Ducha, abyście udzielali nam wsparcia modłami waszymi za mnie do Boga” (Rz 15, 30). A słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane podczas ostatniej pielgrzymki do Polski ciągle brzmią w naszych uszach: „Módlcie się za mnie za życia i po śmierci”.

Związani duchowym systemem

Sens i potrzeba modlitwy wstawienniczej są ogromne. Stwarzając nas na swój obraz i podobieństwo, Bóg od początku uzdolnił nas do wzajemnego obdarzania się i do nawiązywania między sobą różnorodnych relacji miłości. Otóż jednym ze sposobów okazywania sobie miłości sięgającej aż naszego celu ostatecznego jest modlitwa wstawiennicza. „Dzięki tej modlitwie związujemy się wzajemnie jakby systemem duchowym, który nam umożliwia jakąś realną wspólnotę dóbr duchowych. Z drugiej zaś strony, za pomocą modlitwy wstawienniczej w nas samych kształtuje się postawa duchowego zwrócenia się ku tym, za których się modlimy. To właśnie dlatego czymś tak bardzo ważnym jest to, żebyśmy się wzajemnie za siebie modlili” – powiedział w jednym z wywiadów o. Jacek Salij OP.

Cuda modlitwy wstawienniczej

A Pismo Święte wzywa: „Jedni drugich brzemiona noście” (Ga 6, 2) i „Nieustannie się módlcie” (1 Tes 5, 17).

Ufamy, że modlitwa na Naftowej przynosi owoce. „Oby przynajmniej rodzice częściej modlili się za swoje dzieci, a małżonkowie za siebie wzajemnie. To tak niewiele, ale wszyscy dobrze wiemy, że modlitwa wspólnotowa czyni cuda. Między członkami wspólnoty zawiązuje się jedność. Każdy czuje się potrzebny i wezwany do świadczenia posługi na rzecz osób, które potrzebują modlitewnego wsparcia” – zaznaczają członkowie wspólnoty modlitewnej z Sosnowca.

Tagi:
modlitwa

Ruszył Most Modlitewny łączący parafie polskie i syberyjskie

2018-04-18 16:07

BP KEP / Warszawa (KAI)

Już trzynaście polskich parafii włączyło się w akcję Most Modlitewny. Czekamy na nowych chętnych – mówi ks. Leszek Kryża SChr, dyrektor Biura Pomocy Kościołowi na Wschodzie. Z ramienia Konferencji Episkopatu Polski jest on koordynatorem inicjatywy łączącej polskie parafie z parafiami syberyjskimi.

Fotolia.com

Akcja budowania mostów modlitwy polega na współpracy konkretnej polskiej parafii z parafią syberyjską. Znajomość, budowanie relacji ma prowadzić do wzajemnego wsparcia modlitewnego oraz do upamiętnienia historii Polaków, którzy choć przymusowo wywiezieni na Syberię, wnieśli wielki wkład w jej rozwój.

„Mówi się, że co piąty mieszkaniec Syberii ma polskie korzenie – to jest związek, który warto zauważyć i warto go pielęgnować. Tym bardziej, że Polacy na Syberii cieszą się wielkim szacunkiem. Gdyby nie polscy zesłańcy, których wkład w rozwój tego regionu jest ogromny, to pewnie Syberia byłaby o wiele uboższa. Wpisywanie się w te relacje, poprzez Most Modlitewny jest czymś pięknym” – podkreśla ks. Kryża. Dodaje, że na Syberii jest jeszcze wiele zapomnianych miejsc, w których spoczywają Polacy.

Idea utworzenia mostów modlitwy zrodziła się podczas wizyty metropolity warszawskiego kard. Kazimierza Nycza w Irkucku w 2015 r. Po tym spotkaniu biskup diecezji irkuckiej Cyryl Klimowicz wystosował list do abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

„Marzy mi się trwały most modlitwy pomiędzy parafiami na Syberii, a poszczególnymi diecezjami, most, który siłą swojej modlitwy przetrwa nas i w wymiarze duchowym będzie żywą pamięcią o tych milionach osób mających w swojej biografii rozdział zsyłki. Mało na świecie jest tak wymodlonych miejsc przez Polaków jak Syberia” – napisał bp Klimowicz. W odpowiedzi na list abp Stanisław Gądecki wsparł inicjatywę, powierzając jej koordynowanie ks. Leszkowi Kryży SChr, dyrektorowi Biura Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie.

„Rozpoczynamy drugą edycję Mostu Modlitewnego. Pierwsza objęła sześć parafii. Tym razem mamy trzy parafie z archidiecezji wrocławskiej, trzy z archidiecezji warszawskiej i jedną z diecezji pelplińskiej” – relacjonuje ks. Kryża. 16 marca z proboszczami, którzy dołączyli do akcji, spotkał się przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

„W czerwcu planujemy wspólny wyjazd polskich duszpasterzy, by na miejscu poznali realia życia na Syberii. Przez trzy dni będziemy mieszkali w Irkucku, gdzie spotkamy się z tamtejszym biskupem i konsulem. Stamtąd księża rozjadą się do swoich partnerskich parafii” – mówi ks. Kryża.

„Mam nadzieję, że proboszczowie i grupy młodzieży, które wrócą z Rosji, będą orędownikami akcji, że ten most będzie się rozszerzać ponad różnymi stereotypami i podziałami” – dodaje koordynator Mostu Modlitewnego.

***

Diecezja irkucka jest powierzchniowo trzydzieści cztery razy większa od Polski, ma prawie 10 mln km2. Na terenie diecezji leży 41 parafii i kaplic dojazdowych, wśród których tylko w 22 mieszka ksiądz/księża. W całej diecezji pracuje 36 księży (27 zakonnych i 9 diecezjalnych), 66 sióstr zakonnych i 4 braci. Na czele diecezji stoi bp Cyryl Klimowicz, mający polskie korzenie, a urodzony w Kazachstanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Jędraszewski: #ZatrzymajAborcję jest głosem obywateli i Boga

2018-04-16 19:10

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak

Cudownym prezentem dla Ojczyzny z okazji jubileuszu 100-lecia odzyskania niepodległości byłaby ustawa chroniąca życie dzieci chorych i niepełnosprawnych - mówi "Niedzieli" abp Marek Jędraszewski, wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Metropolita krakowski był zapytany o sytuację z zeszłego tygodnia, gdy posłowie Prawa i Sprawiedliwości, Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej wspólnie zagłosowali za odrzuceniem wniosku, by Komisja Polityki Społecznej i Rodziny zajęła się projektem Zatrzymaj Aborcje. - Za tym, by prace w komisji były podjęte stoi głos ponad 830 tys. obywateli. Ten głos nie może być ignorowany - podkreśla abp Jędraszewski. - Ten głos musi być usłyszany, bo za nim stoi głos samego Pana Boga, który w piątym przykazaniu mówi nam: Nie zabijaj.

Wiceprzewodniczący KEP wyraził nadzieję, że odpowiednie i bezzwłoczne procedowanie za projektem "Zatrzymaj Aborcje" jest jeszcze możliwe. - Mam nadzieję, że proces legislacyjny zakończy się sukcesem, na który wszyscy oczekujemy i za który się modlimy. Ochrona życia dzieci byłaby najszlachetniejszym ukoronowaniem obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości - apeluje abp Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Radom: coraz bliżej beatyfikacji ks. Romana Kotlarza

2018-04-20 09:36

rm / Radom (KAI)

Rada Kapłańska Diecezji Radomskiej jednogłośnie poparła wniosek, aby wystąpić do Stolicy Apostolskiej z prośbą o pozwolenie na prowadzenie procesu beatyfikacyjnego ks. Romana Kotlarza - niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu. Wcześniej dokument musi jeszcze zatwierdzić Konferencja Episkopatu Polski.

Jarosław Kruk / wikipedia.pl
Tablica pamiątkowa poświęcona ks. R. Kotlarzowi umieszczona w centrum Koniemłot

Ks. Roman Kotlarz jest jednym z bohaterów protestu robotniczego w czerwcu 1976 roku. Do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia. Od wielu lat wierni modlą się o jego rychłą beatyfikację.

Dzisiejsza decyzja Rady Kapłańskiej do kolejny ważny krok na drodze do procesu beatyfikacyjnego ks. Kotlarza. - Zanim wystąpimy do Stolicy Apostolskiej, musimy mieć aprobatę Konferencji Episkopatu Polski, która następnie będzie oczekiwała opracowania Komisji Historycznej. Następnie ordynariusz i KEP występują wspólnie do Stolicy Apostolskiej o tzw. nulla osta. Dopiero wówczas można mówić o rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego - wyjaśniał w Radiu Plus Radom ks. bp Henryk Tomasik.

Ks. Roman Kotlarz (1928-1976) 25 czerwca 1976 r. znalazł się - jak sam pisał - "świadomie i dobrowolnie" w ogromnej rzeszy strajkujących z Zakładów Metalowych Waltera w Radomiu. Następnie ze schodów kościoła Świętej Trójcy błogosławił protestujących robotników w czasie manifestacji.

Po wydarzeniach Czerwca '76 ks. Kotlarz modlił się w parafii w Pelagowie wraz z wiernymi w intencji pobitych, aresztowanych i usuwanych z pracy robotników. W kazaniach domagał się szacunku dla człowieka i jego pracy, piętnował kłamstwo i brak sprawiedliwości w PRL. Wzywany na przesłuchania, przechodził "ścieżki zdrowia", kilkakrotnie w okrutny sposób został pobity do nieprzytomności przez "nieznanych sprawców".

15 sierpnia 1976 r. ks. Kotlarz odprawiał w parafii w Pelagowie Mszę św. za zamordowanych i pobitych robotników. W jej trakcie zasłabł. Po trzydniowym pobycie w szpitalu zmarł 18 sierpnia. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu była niewydolność mięśnia sercowego. Mimo wielu świadectw o znęcaniu się nad księdzem, lekarze nie stwierdzili obrażeń mogących powstać po pobiciu.

W 1981 r. po licznych protestach wiernych, władze wszczęły śledztwo w sprawie śmierci kapłana, które po kilku miesiącach dochodzenia zakończyło się umorzeniem. W 1990 r. prokuratura wojewódzka w Radomiu wznowiła śledztwo, ale i ono zostało umorzone, chociaż prokuratorzy przesłuchali prawie wszystkich funkcjonariuszy SB zajmujących się w Radomiu zwalczaniem Kościoła katolickiego.

Ks. Roman Kotlarz został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP jednym z najwyższych polskich odznaczeń, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem