Reklama

Przystanek Niepodległość

2018-04-11 14:49

Piotr Grzybowski
Edycja sosnowiecka 15/2018, str. V

Na ciekawy pomysł uczczenia, a raczej promocji 100. rocznicy niepodległości wpadli samorządowcy Olkusza. Otóż olkuski magistrat we współpracy ze Związkiem Komunalnym Gmin „Komunikacja Międzygminna” zrealizuje akcję „Przystanek Niepodległość: Olkusz 1918-2018”, która swym zasięgiem obejmie cztery gminy – Olkusz, Bolesław, Bukowno i Klucze.

Zasada działania projektu jest bardzo prosta. Otóż na autobusach jeżdżących po rejonie ziemi olkuskiej zostaną naklejone fotogramy przybliżające sylwetki osób zasłużonych w dziele odzyskania przez Polskę niepodległości. Są to postaci, które wniosły swe zasługi w skali ogólnopolskiej, jak choćby generał Stefan Buchowiecki, twórca służb medycznych Legionów czy Antoni Minkiewicz – współpracownik Józefa Piłsudskiego i minister aprowizacji. Na zdjęciach znaleźli się również zasłużeni przede wszystkim lokalnie działacze: Jan Jarno, Jerzy Stamirowski, Stanisław Bac, Wieńczysława Buchowiecka, Antoni Wiatrowski, Karol Radłowski i Aleksander Machnicki. Swoich patronów otrzymało dziewięć autobusów świadczących usługi dla ZKG KM w Olkuszu. W ramach akcji sylwetki zasłużonych zostały umieszczone także na biletach komunikacji miejskiej. Poza tym na stronie internetowej Urzędu Miasta i Gminy została stworzona specjalna zakładka, gdzie można zapoznać się z życiorysami tych osób. Akcja „Przystanek Niepodległość: Olkusz 1918-2018” uzyskała formalne wsparcie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, koordynatora Programu Wieloletniego „Niepodległa”.

Reklama

Warto dodać, że wśród postaci wybranych do promocji 100. rocznicy odzyskania niepodległości znalazł się Antoni Minkiewicz, który co prawda urodził się w Łyczówce w guberni wołyńskiej, ale osiadł w Olkuszu, gdzie pracował jako inżynier górniczy w kopalni „Józef” na Starym Olkuszu. Aktywnie zaangażował się w życie społeczne miasta. Był jednym z inicjatorów ustawienia pomnika na grobie płk. Francesco Nullo na olkuskim cmentarzu. Z jego inicjatywy w 1911 r. w Olkuszu powstało koło Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Minkiewicz działał w olkuskiej Resursie Obywatelskiej. Był też członkiem straży pożarnej. Szczególną aktywność wykazał podczas I wojny światowej. Stanął na czele Komitetu Bezpieczeństwa Publicznego, jaki zawiązał się w Olkuszu wkrótce po wybuchu wojny. Był też delegatem Naczelnego Komitetu Narodowego na powiat olkuski, a także twórcą i kierownikiem gminnego oraz powiatowego Komitetu Gospodarczo-Zapomogowego, a następnie Komitetu Ratunkowego Powiatu Olkuskiego. Zainicjował wydawanie przez Komitet czasopisma „Kronika Powiatu Olkuskiego”. Z jego inicjatywy, w 1916 r. powstało w Olkuszu gimnazjum męskie, a rok później – liceum żeńskie. Minkiewicz prowadził też tajną działalność. Był członkiem Polskiej Organizacji Wojskowej, w której pełnił funkcję prezesa Zarządu Okręgu, a następnie tzw. Delegacji Naczelnego Komitetu Narodowego. Brał czynny udział w organizowaniu na terenie powiatu olkuskiego organizacji „Piechur” związanej z POW. Pod koniec wojny został członkiem Wydziału Powiatowego, a w kwietniu 1918 r. został wybrany do Rady Stanu w Warszawie. Od 23 października 1918 r. do 30 września 1919 r. Antoni Minkiewicz był ministrem aprowizacji, a następnie naczelnym komisarzem Zarządu Cywilnego Ziem Wołynia i Frontu Podolskiego. W dniu 12 lipca 1920 r. zginął na Kresach w niewyjaśnionych okolicznościach. Pośmiertnie został odznaczony Orderem Polonia Restituta.

Tagi:
akcja 100‑lecie niepodległości

Tornister Pełen Uśmiechów

2018-09-04 13:45

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 36/2018, str. I

Diecezjalny finał akcji „Tornister pełen uśmiechów” odbył się 28 sierpnia w Katolickim Domu Kultury w Sandomierzu. Wzięły w nim udział dzieci razem z księżmi, dyrektorami szkół, nauczycielami, katechetami i rodzicami

Ks. Adam Stachowicz
Bp Krzysztof Nitkiewicz osobiście pomagał przy pakowaniu szkolnych wyprawek

Celem ogólnopolskiej akcji Caritas „Tornister Pełen Uśmiechów”, w którą aktywnie włączyła się Diecezjalna Caritas, jest pomoc rodzinom w przygotowaniach do nowego roku szkolnego przez zakup plecaków i skompletowanie przyborów szkolnych.

– Do tegorocznej akcji przyłączyły się 33 parafie, które po konsultacji z dyrektorami szkół i nauczycielami wytypowały uczniów. Parafie ufundowały plecaki, zaś wyprawka szkolna została zakupiona ze środków Caritas Diecezji Sandomierskiej. W tym roku akcja znalazła niemal dwukrotnie większy odzew niż w roku ubiegłym, co świadczy o wzroście naszej wrażliwości – poinformował ks. Bogusław Pitucha, dyrektor diecezjalnej Caritas.

Już 23 sierpnia w siedzibie Caritas tornistry zostały spakowane. W akcję włączył się bp Krzysztof Nitkiewicz. – Każdy może rozdawać uśmiechy. Wystarczy rozejrzeć się wokół. Pan Jezus posyła nas do konkretnych osób i sytuacji – powiedział.

W ramach akcji przygotowano 519 zestawów przyborów szkolnych dla uczniów szkół podstawowych. Tornistry oraz wyprawki są podzielone i zróżnicowane zgodnie z wiekiem poszczególnych dzieci. Inne tornistry są dla dziewczynek, inne dla chłopców.

– W wyprawce do tornistrów znajdują się m.in.: piórniki, długopisy, korektory, długopisy kolorowe, ołówki, gumki, temperówki, komplety geometryczne, cyrkle, różne rodzaje zeszytów, kredki ołówkowe i pastele suche, kredki świecowe, flamastry, farby akwarelowe i plakatowe, zestaw pędzelków, plastelina, klej w sztyfcie, nożyczki, blok rysunkowy oraz techniczny biały i kolorowy, teczki z gumką, papier kolorowy, patyczki do liczenia, worki na obuwie oraz pojemniki na drugie śniadanie do szkoły – informuje Sylwia Domoradzka z sandomierskiej Caritas.

Spotkanie finałowe w Sandomierzu poprowadził zespół ewangelizacyjno-muzyczny NiemaGotu z Krakowa. Podczas specjalnego koncertu muzycy wykonali kilkanaście utworów religijnych, dając osobiste świadectwo wiary. Zadbali jednocześnie o to, aby uczestnicy włączyli się w śpiew i we wspólną zabawę.

Plecaki pobłogosławił bp Krzysztof Nitkiewicz. – Życzę wam, aby te plecaki nigdy nie były ciężkie. A to zależy nie tylko od ilości książek i przyborów szkolnych. Sami wiecie najlepiej, jak ciężko jest chodzić do szkoły, kiedy człowiek czuje się samotny albo gorszy od innych. Niech dzisiejsze radosne spotkanie i te plecaki przypominają wam, że dla Pana Jezusa nie ma lepszych i gorszych. On kocha wszystkich tak samo mocno, podobnie jak wiele innych osób w domu, w szkole i na parafii. Niektóre z nich są tutaj dzisiaj razem z nami. Nie jesteście sami – mówił Biskup. Podziękował także wszystkim zaangażowanym w akcję oraz artystom z zespołu NiemaGotu.

Chęć skorzystania ze wsparcia zgłosiła też Niepubliczna Placówka Opiekuńczo-Wychowawcza „Nasz Dom” w Ostrowcu Świętokrzyskim prowadzona przez Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chopin w ciele kobiety

2018-09-18 12:06

Agata Iwanek

Miała 25 lat, kiedy opuściła Wrocław i wyjechała do Włoch. Dziś coraz częściej wraca do Polski, bo właśnie tutaj chce promować niezwykłą płytę, na której nagrała zapomniane pieśni Chopina. O miłości do Polski i muzyki w rozmowie z Agatą Iwanek opowiada światowej sławy sopranistka Dominika Zamara.


Agata Iwanek i Dominika Zamara we wrocławskiej redakcji Niedzieli

Skąd miłość do muzyki?

Śpiewałam od zawsze. Mój dziadziuś grał na organach i od małego inspirował mnie do sztuki. Inspirował mnie także kościół. Śpiewałam w Kościele Świętego Krzyża, pamiętam pierwsze schole, w których byłam solistką

Jak Dominika Zamara stała się gwiazdą opery?

Byłam dobrą studentką wrocławskiej Akademii Muzycznej na wydziale wokalnym. Od drugiego roku zawsze miałam stypendium naukowe, już wtedy koncertowałam. W końcu moja pani profesor, Barbara Ewa Werner, powiedziała, że jest możliwość wygrania stypendium do Włoch. Zupełnie w to nie wierzyłam, ale wzięłam udział w konkursie. Po miesiącu dostałam telefon, że się udało! To było marzenie mojego życia i faktycznie całkiem je odmieniło. Miałam 25 lat, kiedy wyjechałam. We Włoszech nauczyłam się bel canto – śpiewu wybitnych mistrzów opery, który do dzisiaj jest moją pracą.

Czy polskie realia odbiegały od włoskiej rzeczywistości?

Śpiewu uczył mnie maestro Enrico De Mori, niezwykły dyrygent, pianista Marii Callas. To on odkrył biedną studentkę z Polski. Realia były na początku bardzo ciężkie. Miałam stypendium, ale to były niewielkie pieniądze, a mistrz tak uwierzył we mnie, że udzielał mi lekcji za darmo. Uczył mnie oper i całej techniki śpiewu włoskiego, której używa się w Teatro alla Scala, czyli najważniejszych teatrach na świecie. W ramach odpracowania lekcji koncertowałam z jego orkiestrą. To była moja zapłata, a tak naprawdę wspaniała szkoła i prestiż. Pod mistrzowską batutą mogłam śpiewać w Weronie, czy Mediolanie. Zadebiutowałam w roli Mimi w operze Pucciniego pt. „Cyganeria”. W ten sposób nauczyłam się, jak pracować nad operą profesjonalnie. Wokalnie, interpretacyjnie i z włoską wymową.

Co ze znajomością języka?

Na wrocławskiej Akademii Muzycznej mieliśmy bardzo dobry poziom języka włoskiego. Szkoliła nas pani Tołłoczko, która była bardzo wymagająca. Mimo że ktoś doskonale śpiewał, mógł „wylecieć” z wokalistyki przez włoski! Wiele jej zawdzięczam. Nieustannie przepytywała, krzyczała, ale była świetna. Dzięki niej, gdy wyjeżdżałam z Polski, znałam praktycznie całą włoską gramatykę. Jak ktoś z mojego roku nie zrobił kariery wokalnej, to miał szansę mieć drugi zawód, ponieważ szedł na italianistykę.  

Ulubione miejsce we Wrocławiu?

Ostrów Tumski. To jest takie metafizyczne, duchowe miejsce, które inspiruje. Serce Wrocławia. Mieszkam dwa kroki stąd na ulicy św. Marcina przy siostrach zakonnych i kiedy jestem w Polsce, odbywam tu długie, nocne spacery. Mój ulubiony Kościół, to Kościół Matki Boskiej na Piasku. Za każdym razem, gdy się tam modlę, czuję niesamowitą duchową więź.

 A muzycznie?

Oczywiście Narodowe Forum Muzyki. Pan profesor Kosendiak organizuje tam wiele godnych uwagi wydarzeń. Jest też opera, a koneserom sztuki lżejszej polecam Capitol jako połączenie teatru i śpiewu.

Jeżeli jesteśmy przy łączeniu śpiewu z teatrem – opera to też teatr?

Tak, oczywiście. Właśnie to kocham w operze – to nie jest zwykłe śpiewanie, tylko interpretacja, wejście w postać. Tam jest bardzo dużo teatru. Utożsamiam się z postacią, którą gram. Czasem muszę się nauczyć na pamięć 300 stron, ale to szukanie klucza interpretacji jest niezwykłe. Postaci opery są z reguły bardzo dramatyczne. Moim debiutem była postać Mimi z Cyganerii. Mieszkałam w Veronie tak jak ona, też w mieszkaniu artystycznym. Ona na koniec umiera i właśnie jak wystawiałam tę operę, to czułam, jakby część mnie też umarła na chwilę. To takie mocne utożsamianie się. Powiem szczerze, że wpływa to na psychikę, ale w muzyce lubię bardziej dramatyzm, niż komizm.

Opera to wyjątkowe stroje, makijaż i uczesanie, czy w życiu osobistym także wyraża Pani siebie w ten sposób?

Oczywiście! Na scenie jest to pewna charakteryzacja, ale w życiu codziennym także bardzo lubię się wyróżniać. Nie ukrywam, my artyści lubimy być inni, ale nie celowo, pozersko, to wynika z podświadomości. Lubimy być jacyś, nie lubimy być szarzy. Ja to lubię.

Dlaczego Polacy nie słuchają opery?

Po pierwsze bariera językowa. W Polsce stawia się na tekst. Opery są pisane głównie w języku włoskim, który jest najbardziej śpiewny i teatralny. Mimo że mamy libretto w ręku, bądź tekst jest wyświetlany, to trzeba mieć tę podzielność uwagi, a i tak nie zawsze wszystko się rozumie, ponieważ język opery, to język metafor. Szukanie tego klucza jest bardzo ciekawe, ale trudne. Poza tym media nie promują tak bardzo opery, jest to dla nich sztuka niezrozumiała. U nas w Polsce tylko elita intelektualna uczęszcza do opery. We Włoszech jest to sztuka popularna, nawet takie proste rodziny słuchają arii operowych i znają je całe na pamięć.

Skąd pomysł na nagranie płyty z utworami Chopina?

To mój ukochany polski kompozytor. Mało kto zna twórczość wokalną Chopina, mało kto wie, że kochał operę. Nigdy sam jej nie napisał, ale stworzył piękne pieśni. Postanowiłam je zaśpiewać i wydać na płycie. Pomysł zrodził się głównie z sentymentu i nostalgii za Polską. Chopin też wyemigrował. Też po to, żeby zrobić karierę. Poza tym lubię promować kulturę polską. Często przemycam pieśni Chopina, Moniuszki, Paderewskiego, czy Szymanowskiego na światowe sceny. Płyta cieszy się już dużą popularnością. Jest przetłumaczona na trzy języki: polski, angielski i włoski.

Czy Chopin za życia był w Polsce doceniany?

Na początku nie, wcześnie wyemigrował. Sytuacja była tutaj bardzo ciężka. Po nieudanych próbach zaistnienia w Wiedniu wyjechał na szczęście do Paryża, gdzie spotkał węgierskiego kompozytora Ferenca Liszta, wirtuoza fortepianu. Dzięki niemu został zauważony.

Wyjazd z kraju, kariera międzynarodowa, odkrycie przez mistrza… Wiele analogii. Czy niedocenienie w ojczyźnie też się do nich zalicza?

Dobre pytanie. Nie wiem jak na nie odpowiedzieć. To stypendium było moim wyborem i przeznaczeniem. Dzięki niemu mogłam rozwinąć karierę międzynarodową, a w Polsce nie miałabym takiej możliwości, jednak z perspektywy czasu bardzo tęsknię za ojczyzną – stąd ten ukłon i wydanie płyty z utworami Chopina. Teraz widzę, że jestem coraz częściej zapraszana do Polski, polskich filharmonii. Jestem tu coraz bardziej doceniana.

Czy możemy dowiedzieć się więcej o współpracy z Watykanem?

Od lat nieoficjalnie współpracowałam z Watykanem. To najważniejszy mecenat kultury we Włoszech. Księża, kardynałowie, sam papież, to wspaniali ludzie wspierający kulturę i kochający ją, szczególnie muzykę sakralną. W tym roku zadzwonił do mnie kardynał Jean Marie Gervais i zaprosił mnie do Watykanu. Tam zaproponował mi stałą współpracę. To ogromne wyróżnienie.

Gdzie rodacy mogą Panią usłyszeć?

Płytę można kupić internetowo, mam też zaplanowane koncerty w Polsce. 21 września będę po sąsiedzku w Czechach, 27 września w jeleniogórskiej Filharmonii, a 5 października w Warszawie. Serdecznie zapraszam.








CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Aktualny program papieskiej wizyty w krajach bałtyckich

2018-09-21 12:12

st (KAI) / Watykan

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej opublikowało uaktualniony program pielgrzymki papieża Franciszka na Litwę, do Łotwy i Estonii w dniach 22-25 września bieżącego roku. Będzie to jego 25 wizyta poza granicami Włoch.

episkopat.pl

Sobota, 22 września - RZYM-WILNO

7. 30 - Wylot samolotem z Rzymu - Fiumicino do Wilna.

11.30 (10.30 czasu polskiego) - Przylot na międzynarodowe lotnisko w Wilnie. Powitanie.

12. 10 (11.10 czasu polskiego) - Wizyta kurtuazyjna u pani prezydent w Pałacu Prezydenckim.

12.40 (11.40 czasu polskiego) - Spotkanie z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusem dyplomatycznym na placu przed Pałacem Prezydenckim - Przemówienie Ojca Świętego.

16. 30 (15.30 czasu polskiego) - Wizyta w Sanktuarium Mater Misericordiae (Ostra Brama). Modlitwa Ojca Świętego.

17.30 (16.30 czasu polskiego) - Spotkanie z młodzieżą na placu przed katedrą. Przemówienie Ojca Świętego.

18.40 (17.40 czasu polskiego) - Wizyta w katedrze

Niedziela, 23 września 2018

WILNO-KOWNO-WILNO

8.15 (7.15 czasu polskiego) - Przejazd samochodem do Kowna.

10.00 (9.00 czasu polskiego) - Msza św. w parku Santakos w Kownie. Homilia Ojca Świętego.

12.00 (11.00 czasu polskiego) - Modlitwa „Anioł Pański” w parku Santakos w Kownie. Rozważanie Ojca Świętego.

12.35 (11.35 czasu polskiego) - Obiad z biskupami w pałacu kurii.

15.00 (14.00 czasu polskiego) - Spotkanie z kapłanami, zakonnikami, osobami konsekrowanymi, seminarzystami w katedrze w Kownie. Przemówienie Ojca Świętego.

16.00 (15.00 czasu polskiego) - Przejazd do Muzeum Okupacji i Walk o Wolność z krótkim postojem przed pomnikiem Ofiar Getta (Plac Rūdnikų).

17.30 (16.30 czasu polskiego) - Wizyta i modlitwa w Muzeum Okupacji i Walk o Wolność. Modlitwa Ojca Świętego.

Poniedziałek, 24 września 2018 r.

WILNO-RYGA-WILNO

7.20 (6.20 czasu polskiego) - Wylot samolotem z lotniska w Wilnie do Rygi.

8.20 (7.20 czasu polskiego) - Przylot na międzynarodowe lotnisko w Rydze.

Powitanie oficjalne

8. 50 (7.50 czasu polskiego) - Ceremonia powitalna na Dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego.

9. 05 (8.05 czasu polskiego) - Wizyta kurtuazyjna u prezydenta w Pałacu Prezydenckim.

9.30 (9.30 czasu polskiego)- Spotkanie z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusem dyplomatycznym w sali przyjęć Pałacu Prezydenckiego. Przemówienie Ojca Świętego.

10.10 (9.10 czasu polskiego) - Złożenie kwiatów i uroczystość przy Pomniku Wolności.

10.40 (9.40 czasu polskiego) - Spotkanie ekumeniczne w katedrze protestanckiej. Przemówienie Ojca Świętego.

11.50 (10.50 czasu polskiego) - Wizyta w katolickiej katedrze w św. Jakuba. Pozdrowienie Ojca Świętego.

12.30 (11.30 czasu polskiego) - Obiad z biskupami w Archidiecezjalnym Domu Świętej Rodziny.

14.30 (13.30 czasu polskiego) - Przelot śmigłowcem z portu Halipad w Rydze do sanktuarium Matki Bożej w Agłonie.

16.30 (15.30 czasu polskiego) - Msza Święta na błoniach Sanktuarium Matki Bożej w Agłonie. Homilia Ojca Świętego.

18.30 (17.30 czasu polskiego) - Ceremonia pożegnalna w Agłonie.

18.45 (17.45 czasu polskiego) - Przelot śmigłowcem na lotnisko międzynarodowe w Wilnie.

Wtorek, 25 września 2018 r.

WILNO-TALLIN-RZYM

8.15. (7.15 czasu polskiego) - Ceremonia pożegnania na lotnisku w Wilnie.

8. 30 (7.30 czasu polskiego) - Wylot samolotem z międzynarodowego lotniska w Wilnie do Tallina.

9.50 (8.50 czasu polskiego) - Przylot na międzynarodowe lotnisko w Tallinie.

Powitanie oficjalne.

10.15 (9.15 czasu polskiego) - Ceremonia powitalna na placu przed Pałacem Prezydenckim.

10.30 (9.30 czasu polskiego) - Wizyta kurtuazyjna u prezydenta w Pałacu Prezydenckim.

11.00 (10.00 czasu polskiego) - Spotkanie z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusem dyplomatycznym w ogrodzie różanym Pałacu Prezydenckiego. Przemówienie Ojca Świętego.

11.50 (10.50 czasu polskiego) - Spotkanie ekumeniczne z młodzieżą w kościele luterańskim św. Karola. Przemówienie Ojca Świętego.

13.00 (12.00 czasu polskiego) - Obiad z osobami towarzyszącymi papieżowi w klasztorze Sióstr Brygidek w Piricie.

15.15 (14.15 czasu polskiego) - Spotkanie z osobami, którymi opiekują się kościelnymi dziełami charytatywnymi w katedrze pw. świętych Piotra i Pawła. Pozdrowienie Ojca Świętego.

16.30 (15.30 czasu polskiego) - Msza św. na Placu Wolności. Homilia Ojca Świętego.

18.30 (17.30 czasu polskiego) - Ceremonia pożegnalna na lotnisku w Tallinie.

18.45 (17.45)- Wylot samolotem z lotniska międzynarodowego w Tallinie do Rzymu.

21.00 - Przylot na lotnisko Rzym-Ciampino.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem