Reklama

Miła kartka w kalendarzu

2018-06-13 10:08

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 24/2018, str. VIII

Agnieszka Dynowska
Dzień Dziecka z „Dziećmi z Brodą”

Tegoroczny Dzień Dziecka wypadł tuż po uroczystości Bożego Ciała, podczas przypadającego tzw. długiego weekendu, kiedy to szkolna dziatwa od czwartku 31 maja do niedzieli 3 czerwca miała dni wolne od zajęć. Świętowanie Dnia Dziecka można było więc obchodzić nawet przez kilka dni

Międzynarodowy Dzień Dziecka został ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych. W Polsce ma stałą datę – 1 czerwca, jednak w innych krajach członkowskich ONZ przypada na różne dni. Pierwszy raz święto obchodzono w 1955 r.

1 czerwca to dla wszystkich dzieci szczególnie miła kartka w kalendarzu, jeden z najbardziej oczekiwanych dni w roku, zapełniony imprezami dla najmłodszych i licznymi upominkami. Jednak najlepszym prezentem dla dziecka jest wspólnie spędzony czas. Stąd inicjatywa Caritas naszej diecezji, która od wielu lat wraz z miastem Sosnowiec organizują naszym najmłodszym ten wyjątkowy dzień – dzień, w którym każde dziecko czuje się kochane, ważne i jest w centrum uwagi.

Rodzinne świętowanie

Tym razem świętowanie Dnia Dziecka z Caritas przypadło na środę 30 maja. Miejscem radosnych obchodów stała się Górka Środulska w Sosnowcu, gdzie odbył się Festyn Rodzinny. – Wydarzenie to jest bardzo ważnym i stałym punktem przedsięwzięć kulturalno-społecznych, w jakie nasza Caritas włącza się jako organizator już od wielu lat. Dzięki pięknej pogodzie festyn był okazją do wspólnego świętowania nie tylko dla najmłodszych, ale i całych rodzin. Zgromadzonych odwiedzili biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak oraz prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. Najważniejszymi osobami w tym dniu byli jednak najmłodsi – zaznacza dyrektor sosnowieckiej Caritas ks. Tomasz Folga.

Reklama

Dzień Dziecka z Brodą

– To właśnie na nich czekało tego dnia mnóstwo atrakcji, a wśród nich m.in.: malowanie twarzy, plecenie warkoczyków, pokaz iluzjonistyczny, gry, zabawy plastyczne, konkursy i konkurencje sportowe, a także niespodzianka w postaci paczki pełnej słodyczy. Do dzieci powędrowało ok. 800 paczek. W przedsięwzięcie związane z Dniem Dziecka włączyło się 60 wolontariuszy – podkreśla Sylwia Bogusz z sosnowieckiej Caritas.

Festyn uświetnił występ Joszko Brody wraz z zespołem „Dzieci z Brodą”. Przy tej okazji warto zaznaczyć, iż artysta tradycje i warsztat muzyczny przejął po swoim ojcu, który jest znanym twórcą polskiej muzyki ludowej. Jego korzenie muzyczne tkwią w góralskiej muzyce, na której się wychował i która jest dla niego inspiracją do przeróżnych działań. Joszko zagrał na ponad 50 płytach jako muzyk sesyjny, prowadzi swój zespół „Dzieci z Brodą”, który stworzył wraz ze swą małżonką Deborą. Piosenki zespołu od 20 lat ujmują młodszych i starszych słuchaczy przesłaniem o nadziei, miłości, przebaczeniu, jednocześnie odważnie podając receptę na cierpienie i życiowe trudności. Joszko i Debora są rodzicami 10 dzieci. Artysta wraz ze swoim zespołem świetnie wpisał się w obchody Dnia Dziecka w Sosnowcu, gdzie nie tylko wyśpiewał najpiękniejsze utwory, ale także zaprezentował dzieciom i rodzicom swoje oryginalne instrumenty muzyczne.

W tym dniu szczególnym

– Chcieliśmy podkreślić rolę i znaczenie rodziny we współczesnym świecie, zwłaszcza w tym szczególnym dniu, jakim jest Dzień Dziecka. Naszym celem było zwrócenie uwagi na dzieci, szczególnie z ubogich rodzin, uwrażliwienie rodziców i ludzi dorosłych jak ważna jest troska o ich dobro. Mamy nadzieję, że dzięki takim inicjatywom wzmacniamy więzi rodzinne a także inspirujemy dzieci oraz dorosłych – zarówno rodziców, jak i nauczycieli, wychowawców, opiekunów – do aktywności i do właściwego spędzania wolnego czasu. Dlatego też staramy się zorganizować podczas festynów dużo kreatywnej zabawy i chcemy sprawić, by ten dzień był wyjątkowy. Wierzę, że był i że za rok spotkamy się znowu. Przy tej okazji dziękuję wszystkim uczestnikom festynu za przybycie i za wspólne rodzinne świętowanie – mówi ksiądz dyrektor.

Tagi:
Dzień Dziecka

Reklama

Szymański: Jaką rodzinę i jakie społeczeństwo dajemy w prezencie naszym dzieciom?

2018-06-01 11:03

Antoni Szymański Senator RP

Pamiętamy dobrze powtarzane przez św. Jana Pawła II określenie rodziny jako pierwszej szkoły cnót społecznych. Dzień dziecka to znakomita okazja, by rodzice zastanowili się jakich wartości uczą swoje dzieci i do jakiego społeczeństwa zamierzają je wprowadzić.

S.Kobold/fotolia.com

Od 1 czerwca od 1950 roku, obchodzony jest w powojennej Polsce Dzień Dziecka. Święto ustanowione w 1954 roku na szczeblu międzynarodowym przez ONZ, ma na celu propagowanie wiedzy i praktyk związanych z prawami dziecka. W różnych regionach kraju planowane są na ten dzień inicjatywy, wydarzenia i imprezy o charakterze rekreacyjnym, kulturalnym i społecznym. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się doroczne obrady Sejmu Dzieci i Młodzieży. Odbywają się w podobnej procedurze jak prawdziwy Sejm dorosłych. W aktywnej formie dzieci uczą się wtedy zasad parlamentaryzmu i przyswajają wartości demokracji.

W roku 2018 obrady Sejmu Dzieci i Młodzieży przeniesiono wyjątkowo na wrzesień. Przypomina to o fakcie, że przed II Wojną Światową (od 1929 roku) święto dziecka obchodzono w dniu 22 września. Wówczas po mszach w kościołach, dzieci w szkołach brały udział w uroczystych akademiach, a następnie w zabawach i wycieczkach. Inicjatywy obywatelskie organizowane dla dzieci przez instytucje publiczne są ważne. Wiadomo jednak, że najistotniejszy wymiar docenienia dziecka i wprowadzenia go do życia w społeczeństwie dokonuje się w domu rodzinnym. Pierwszą szkołą cnót społecznych są dla dziecka relacje, jakie zachodzą miedzy jego rodzicami. Obserwując sposób w jaki tata i mama okazują sobie troskę, szacunek, czułość i oddanie, dziecko uczy się podświadomie podstawowych odniesień społecznych. Nabiera nawyków, które później ułatwią mu odegranie właściwej roli w założonej przez siebie rodzinie, a także w szerszej społeczności. Można powiedzieć, że miłość mamy i taty jest pierwszym i najważniejszym prezentem jaki otrzymuje dziecko od społeczności ludzi dorosłych.

Trwała i nierozerwalna rodzina daje dziecku poczucie bezpieczeństwa i podstawę do samoakceptacji. Nie ulega ono zbyt łatwo presji rówieśniczej, potrafi zachowywać się nonkonformistycznie i asertywnie, zdolne jest do odgrywania roli przywódczej. W relacjach z rodzeństwem uczy się pracy zespołowej, nabywa umiejętności dzielenia się, poświęcania partykularnego interesu dla dobra wspólnego. Dzięki wyraźnemu i szczeremu docenieniu ze strony obojga rodziców nabiera wiary w siebie, odważnie wychodzi naprzeciw wyzwaniom, zdobywa nowe umiejętności, rozwija talenty. Warto o tym pamiętać, obchodząc z naszymi dziećmi ich święto. Jaką jakość życia rodzinnego otrzymują od nas dorosłych? Jaki jest poziom naszej rodzinnej komunikacji, współpracy, zrozumienia i solidarności? Tych wartości nie zastąpią najbardziej wykwintne prezenty.

A skoro o prezentach mowa… Dzieci kochają prezenty, ale wielu dorosłym Polakom zakup podarunku sprawia sporo trudności, nie tylko ze względu na ograniczone zasoby finansowe. Najczęstszym problemem jest wybór tego co ma szansę spodobać się dziecku. Coraz częściej rodzice z braku czasu i pomysłu wręczają pociechom środki finansowe. Warto zadać sobie pytanie: czy znamy swoje dzieci na tyle, by sprawiając im niespodziankę wiedzieć, że na pewno będą zadowolone? Tymczasem odpowiednio dobrane zabawki, książki, pomoce edukacyjne, kształtują w dziecku zainteresowania i umożliwiają rozwój pasji oraz naukę użytecznych umiejętności. Zwiększają szansę na to, że dziecko odegra w społeczeństwie rolę użyteczną i zrobi karierę zawodową. Warto zatem podjąć wysiłek i obmyśleć mądry i spersonalizowany prezent dla swojej pociechy. Z okazji Międzynarodowego Dnia Dziecka życzę dzieciom aby uczyły się od dorosłych tego co najlepsze i najszlachetniejsze. Oby rok obchodów rocznicy Niepodległej stał się dla jakości naszego życia społecznego punktem zwrotnym.

Niech dzieci otrzymają od nas dorosłych w prezencie lepszy i piękniejszy świat!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wkrótce interaktywna wystawa „Śladami Jezusa”

2019-03-20 17:22

mip (KAI) / Warszawa

Od 29 marca 2019 r. w sąsiedztwie Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie będzie można przenieść się do Jerozolimy czasów Jezusa. A będzie to możliwe dzięki wyjątkowej, multimedialnej wystawie „Śladami Jezusa”. Ta stworzona z rozmachem, interaktywna produkcja edukacyjna pozwoli zwiedzającym zanurzyć się w realiach świata sprzed 2000 lat. Ekspozycja będzie czynna do 9 czerwca.

abcdz2000 / Foter.com / CC BY-SA

Wystawa „Śladami Jezusa” w nowoczesny sposób opowiada historię Jezusa i rozwoju chrześcijaństwa na przestrzeni wieków – w świetle Ewangelii, tradycji i nauki. Twórcy wykorzystali do tego spektakularne animacje komputerowe, repliki unikalnych eksponatów, poruszającą muzykę oraz zapachy. To pierwsza w Polsce tak bogata w środki wyrazu wystawa dotycząca tematu wiary. Jej narratorem jest aktor Piotr Fronczewski, którego głos w przejmujący sposób zanurza zwiedzających w kolejne rozdziały opowieści i towarzyszy im na wszystkich etapach zwiedzania wystawy. A klimat bliskowschodniego świata tworzą pieśni w języku aramejskim, które wykonała mieszkająca w Polsce syryjska artystka Mirna Kbbeh. Opiekunem merytorycznym wystawy jest franciszkanin z Jerozolimy o. Narcyz Klimas, naukowiec i badacz, wybitny autorytet w tematyce historii Bożego Grobu.

Wystawa „Śladami Jezusa” zamienia setki stron naukowych opracowań w spójną i ciekawą opowieść o wydarzeniach, ludziach i miejscach związanych z początkami chrześcijaństwa. To idealna, świeża forma przekazania tej wiedzy zarówno młodzieży, jak i dorosłym – podkreśla o. Klimas.

Autorem i realizatorem wystawy jest studio kreatywne Tengent, którego członkowie mają na swoim koncie takie produkcje jak film „Miasto ruin” dla Muzeum Powstania Warszawskiego, „Niezwyciężeni” dla IPN czy projekt wystawy stałej Muzeum Historii Polski.

Wystawa została zaprojektowana tak, by przemawiać zarówno do umysłu, jak i serca. Dostarcza wiedzę i oferuje duchowe przeżycie. Zwiedzający będą mogli między innymi stanąć u stóp Golgoty, poznać historię Bożego Grobu, obejrzeć wyjątkowe obiekty związane z historią Jezusa i pomyśleć o swojej roli w tej opowieści – wyjaśnia Krzysztof Noworyta ze studia Tengent, producent i pomysłodawca wystawy.

Ekspozycja ma charakter edukacyjno-kulturalny i jest skierowana do szerokiego grona odbiorców – od młodzieży wczesnoszkolnej do seniorów. Dodatkowo, na potrzeby nauczycieli, został stworzony scenariusz lekcji towarzyszących zwiedzaniu.

Tematyka religijna przeżywa renesans na całym świecie, bo coraz częściej opowiadana jest uniwersalnym językiem popkultury. Wystawa „Śladami Jezusa” jest odpowiedzią na ten trend i pierwszą w Polsce próbą stworzenia wysokiej jakości oferty kulturalnej z pogranicza kultury, rozrywki i wiary. Dzięki tej formule, tworzymy nowy format doświadczania historii, które może być przeżyciem religijnym – mówi Marcin Kobylecki, prezes studia Tengent.

Honorowy patronat nad wystawą objęli: kard. Kazimierz Nycz – metropolita warszawski, bp Romuald Kamiński, o. Francisco Patton ofm – kustosz Ziemi Świętej oraz ks. prof. dr hab. Stanisław Dziekoński – rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego a także Urząd Dzielnicy Wilanów.

Wystawę oglądać można od poniedziałku do piątku w godz. 9.00-20.00 oraz w soboty i niedziele w godz. 9.00-21.00. Bilety do kupienia na stronie: www.sladamijezusa.pl oraz u partnerów eventim i ebilet.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: potrzebna jest kontrrewolucja katolicka

2019-03-21 11:36

Joanna Folfasińska/ Archidiecezja Krakowska / Kraków (KAI)

Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeśli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi. Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział abp Marek Jędraszewski w Krakowie podczas konferencji „Bitwa o odpowiedzialność”, zorganizowanej przez wspólnotę Mężczyźni św. Józefa.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Na początku metropolita krakowski postawił tezę, że walka o odpowiedzialność jest równocześnie batalią o człowieczeństwo. Wyjaśnił, że swój wykład oparł o przemyślenia współczesnego francuskiego myśliciela żydowskiego pochodzenia Emmanuela Levinasa.

Hierarcha krótko przedstawił jego biografię i podkreślił, że jego filozofia wyrosła z pytania: czy my, Żydzi, możemy jeszcze po doświadczeniach Auschwitz, filozofować? – Odpowiedź dla wielu była prosta – „nie!” (…) Holokaust był obrazą ludzkiego rozumu i kompromitacją. Uważano, że po Auschwitz nie ma miejsca dla filozofii. Część, a wśród nich Levinas, twierdziła jednak, że tym bardziej trzeba - argumentował abp Jędraszewski.

Levinas próbował zrozumieć, dlaczego doszło do Holokaustu i dlaczego odpowiedzialni są za niego Niemcy – naród wybitnych poetów i filozofów? W swoich rozważaniach zwrócił uwagę na obojętność Kaina, który po zabójstwie Abla bezczelnie odpowiedział Stwórcy, że nie jest stróżem swojego brata. Odpowiedzialność za drugiego człowieka stała się centralnym punktem dwóch dzieł Levinasa: „Całość i nieskończoność” i „Inaczej niż być lub ponad istotą”. W pierwszym z nich, filozof skupił się na doświadczeniu „twarzy” innej osoby.

– Jest jakaś potęga w ludzkim spojrzeniu, która wskazuje na siłę zakazu moralnego: nie możesz mnie zabić, okazać wobec mnie przemocy. Relacja między „mną” a drugim człowiekiem nie jest symetryczna. Jeżeli ten drugi, z którym się spotykam i którego twarz widzę, mówi mi: „tobie nie wolno”, to po pierwsze on mnie uczy mojej wolności. Nie jest ona dowolnością, kaprysem, ale ma reguły (…) Ten drugi jawi się jako mistrz i nauczyciel, ktoś, kto mnie uczy mojego człowieczeństwa - powiedział hierarcha.

Człowiek ma własne sumienie i już w nim jest rozliczany ze swoich uczynków. Odpowiedzialność to odpowiedź na słowa drugiego człowieka. Jednakże, we wzroku drugiego człowieka można odszukać również prośbę o pomoc, na którą bezwzględnie należy odpowiedzieć. – Odpowiadam na wołanie. Jestem odpowiedzialny, to znaczy czuję, że jestem wezwany do dobra, nie uchylam się przed nim, niekiedy nawet za cenę własnego poświęcenia - mówił arcybiskup.

Drugie dzieło – „Inaczej niż być lub ponad istotą” pogłębia koncepcję odpowiedzialności. Levinas wyjaśnił w nim, że odpowiedzialność człowieka jest wrodzona. Centralną figurą dzieła jest postać cierpiącego Sługi Jahwe, który wziął na siebie odpowiedzialność za grzechy ludzkości. – Odpowiedzialność to inne imię człowieczeństwa. Obojętność to postawa Kaina, rezygnacja z ludzkiego powołania - przypomniał hierarcha.

Arcybiskup wspomniał potem o rewolucji 1968 roku, która zburzyła europejski porządek moralny i zakwestionowała zasadność Dekalogu. – Całkowita wolność. Wszystko skoncentrowane na własnym „ja”. Inny się nie liczy. To było przesłanie rewolucji ’68 - mówił.

Jak dodał, rok ’68 był czasem szczególnej dyskusji o człowieku i odpowiedzialności. - Rewolucja ’68 mówi: ja mam siebie realizować! Levinas mówi, że człowiek realizuje się, będąc odpowiedzialny za drugiego człowieka, przede wszystkim za jego życie. Wojtyła mówi: ja jestem odpowiedzialny wobec własnego sumienia, które mi mówi o dobru i złu - tłumaczył hierarcha.

Metropolita zauważył, że współczesny świat przedstawia aborcję jako prawo kobiety. Polska jednoznacznie mówi, że jest to zło, a walka o rzekome prawo wyboru dla innych to przyjęcie postawy obojętności. Rewolucja ’68 roku sprawiła, że najistotniejszą wartością jest szukanie przyjemności. Współżycie między kobietą i mężczyzną zostało pozbawione elementu prokreacji, otwierając tym samym drogę homoseksualnemu lobbingowi.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że kolejną konsekwencją tej rewolucji jest wczesna i deprawująca edukacja seksualna najmłodszych. Jasno podkreślił, że pedofilia jest przerażająca. Pytał, jak to możliwe, że Kościół jawi się jako przestępcza instytucja, podczas gdy wokół kwitnie seksturystyka, wykorzystywanie dzieci i nowe deprawujące przepisy dotyczące edukacji seksualnej.

– Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeżeli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. (…) Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi! Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział.

Zgromadzeni na konferencji mężczyźni pytali arcybiskupa o kwestię stawiania granic. Metropolita zaznaczył, że jest nią miłość. – Gest miłości i przygarnięcia do siebie sprawia, że lęk w oczach drugiego przestaje być widoczny i zamienia się w błysk radości - wyjaśnił.

Padło też pytanie o jeden z absurdów współczesności, gdy zwykłe, codzienne i czułe gesty mogą być w dzisiejszym świecie zrozumiane opacznie. Arcybiskup zaznaczył, że szczęście dzieci polega na tym, że są chronione przez swoich najbliższych. Odwołał się do słów papieża Franciszka, który mówił o działaniu złego ducha, chcącego unieszczęśliwić człowieka. Zaczerpnięte z totalitaryzmu sformułowanie „zero tolerancji” stoi w opozycji do języka Kościoła, który głosi miłosierdzie - powiedział abp Jędraszewski.

– Wielką siłą jest to, czego uczy nas św. Józef – wierność Bogu, przyjęcie odpowiedzialności za drugiego człowieka, czystość, cześć oddawana Bogu, przepełnione miłością życie. To jest siła chrześcijaństwa. To jest to, czym możemy odpowiedzieć na przemoc wobec Kościoła katolickiego - powiedział.

Dodał, że chrześcijanie byli oskarżani o to, że są wrogami ludzkości. Z drugiej strony, byli podziwiani przez pogański świat za to, że się kochali i dbali o siebie.

Ostatnie pytania dotyczyły sposobu przemiany świata. Metropolita zauważył, że chrześcijanie spotykali się w małych grupach. Kluczem jest odwaga, do której wzywał wiernych Jan Paweł II.

– Wasza odpowiedzialność powinna przejawiać się tam, gdzie jesteście, żyjecie, macie swoje domy i rodziny! (…) Rodzice mają prawo protestować przed wszelkimi formami deprawacji w szkołach. Dzieci mają prawo pozostać dziećmi - zakończył metropolita krakowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem