Reklama

Szkoła Wyższa Zarządzania i Ekonomii

Bogu na chwałę, ludziom na zbawienie

2018-09-12 10:44

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 37/2018, str. VI

Archiwum parafi
Bp Grzegorz Kaszak przewodniczył Liturgii konsekracji światyni z udziałem licznie zgromadzonych kapłanów, gości i parafian

1 września podczas uroczystej Eucharystii ordynariusz sosnowiecki bp Grzegorz Kaszak dokonał aktu konsekracji kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kąpielach Wielkich – niewielkiej miejscowości położonej w malowniczej południowo-wschodniej części Wyżyny Częstochowskiej w gminie Wolbrom

W historii tej wspólnoty parafialnej było to wydarzenie przełomowe, które złotymi zgłoskami zapisane zostanie na kartach jej dziejów. Na uroczystość konsekracji parafialnej świątyni przybyli parafianie, zaproszeni goście oraz duchowieństwo. Obecny był m.in. gospodarz miejsca, proboszcz parafii, ks. Andrzej Białek oraz jego poprzednik, pierwszy w dziejach parafii proboszcz, ks. Krzysztof Słomian, a także kanclerz Kurii Diecezjalnej ks. Mariusz Karaś, dziekan dekanatu ks. Zbigniew Luty oraz kapłani-rodacy – ks. Rafał Madej, ks. Krzysztof Skorupka i dk. Karol Pszonka.

Obrzędy konsekracji kościoła wywierały na wiernych niezapomniane wrażenia. Niosły za sobą bogactwo symboli i treści. Poświęcenie wody i pokropienie nią ludu przypomina o chrzcie św., sakramencie, przez który staliśmy się świątynią Boga i Kościołem Chrystusa. Namaszczenie olejem ołtarza wskazuje, że jest on symbolem Chrystusa, którego Ojciec Niebieski namaścił Duchem Świętym i ustanowił Najwyższym Kapłanem. Namaszczenie olejem ścian świątyni oznacza poświęcenie kościoła dla kultu chrześcijańskiego całkowicie i na zawsze.

Obrzęd okadzenia ołtarza i kościoła jest również niezwykle wymowny. Spalanie kadzidła na ołtarzu przypomina nam o tym, że ofiara Chrystusa, która będzie tutaj uobecniana winna się wznosić jako woń miła Bogu. Idący ku górze dym to symbol modlitw wiernych, które są zanoszone przed Boży tron. Okadzenie ścian kościoła to znak, że staje się on domem modlitwy. Ksiądz biskup okadził również zgromadzonych wiernych, aby podkreślić, że każdy z nas jest prawdziwie żywą świątynią i duchowym ołtarzem.

Reklama

Symboliczne było także przekazanie zapalonej świecy przez ordynariusza sosnowieckiego, od płomienia której zapłonęły wszystkie świece przy ołtarzu i cała świątynia wypełniła się blaskiem. Światło opromieniło ołtarz, na którym przez dłonie i usta celebransa przyszedł do wszystkich Chrystus – Światłość Świata, która oświeca każdego człowieka.

Tu zamieszkał Bóg

– To ważne, by Bóg mógł zamieszkać wśród was. Wśród waszych rodzin, domostw, pól, ogrodów, sadów. (…) To jest miejsce święte, miejsce spotkania Boga. On tu na Was czeka. Jeżeli będziemy Jego słuchali i z Nim przebywali, nawiedzając tę świątynię, możemy być pewni, że będzie On zsyłał na nas swoje błogosławieństwo – podkreślał pasterz naszej diecezji bp Grzegorz Kaszak. Z kolei ks. Andrzej Białek w podziękowaniu wypowiedział znamienne słowa: – Niech naszym dziękczynieniem i uwielbieniem dobrego Boga za dzisiejszą uroczystość będą słowa Króla Salomona: „Niech będzie z nami Pan, nasz Bóg, jak był z naszymi przodkami! Niech nas nie opuszcza i nie odrzuca, ale nakłoni do siebie nasze serca, abyśmy chodzili Jego drogami, strzegąc Jego poleceń, praw i nakazów, do których zobowiązał naszych przodków. (...) Niech wszystkie ludy świata dowiedzą się, że jedynie Pan jest Bogiem, a innego nie ma!” (1 Krl 8, 57-58, 60).

Z kart historii

Inicjatywa budowy świątyni w Kąpielach Wielkich zrodziła się w 1997 r. Początkowo miała to być kaplica dojazdowa parafii św. Katarzyny w Wolbromiu. Powołano komitet budowy świątyni, zaczęto gromadzić niezbędne dokumenty i przygotowywać teren do budowy. 1 czerwca 2003 r. rozpoczęto budowę oraz wstawiono krzyż ufundowany przez miejscową Ochotniczą Straż Pożarną, który poświęcił bp Adam Śmigielski. Szybkie tempo budowy pozwoliło już dwa lata później zadaszyć świątynię, wykonać wieżę, położyć wylewkę, zamontować okna oraz drzwi boczne i główne. Prace te umożliwiły odprawienie 23 sierpnia 2005 r. pierwszej Mszy św. Modlono się wtedy w intencji rolników z racji odbywających się w Kąpielach Wielkich gminnych dożynek. Dzięki ogromnym staraniom parafian i ks. kan. Stanisława Sapilewskiego – ówczesnego dziekana Dekanatu św. Katarzyny w Wolbromiu w 2006 r. otynkowano wnętrze oraz założono instalację elektryczną, a rok później wykonano sklepienie, posadzkę, schody na chór, ławki i ogrzewanie. Dekretem z 1 lipca 2008 r. erygowano parafię pw. Miłosierdzia Bożego w Kąpielach Wielkich, a pierwszym proboszczem został ks. Krzysztof Słomian, który zajął się tworzeniem parafii od strony duchowej i materialnej. Natomiast dekretem bp. Grzegorza Kaszaka z 17 czerwca 2011 r. ks. Andrzej Białek został posłany do tej parafii – najpierw jako administrator, a potem jako proboszcz.

– Dzięki wielkiemu zaangażowaniu i ofiarności parafian w 2011 r. została oddana dzwonnica. W 2012 r. położono kostkę wokół kościoła, założono balustradę na schodach wejściowych do kościoła. W kolejnym roku otynkowano i ocieplono kościół i plebanię. W 2014 r. położono asfalt na parkingu i wyjeździe. Dwa lata później zrobiono ołtarze i całe prezbiterium w kamieniu według projektu p. Wojciecha Gryszkiewicza z Krakowa. Główny obraz Jezusa Miłosiernego i obrazy boczne zostały namalowane przez artystów Zofię i Stanisława Wywiołów z Olkusza. W obecnym roku firma p. Jana Funka wykonała i zamontowała witraże w górnych oknach i pomalowano kościół – mówi ksiądz proboszcz.

Bogu i ludziom

Uroczystość zakończyła się po-dziękowaniami. Ksiądz Andrzej podziękował Bogu za to, że czuwał przez te wszystkie lata nad tym, co tutaj się działo, potem księdzu biskupowi za obecność, przewodniczenie Liturgii konsekracyjnej oraz za dokonanie aktu poświęcenia kościoła. Wyraził też wdzięczność parafianom, którzy angażowali się w dzieło budowy świątyni. – Tutejsi parafianie to ludzie niezwykle ambitni, chętni do współpracy, nigdy nie spotkałem się z odmową z ich strony. To wraz z nimi udało się nie tylko stworzyć duchową, solidarną i zjednoczoną wspólnotę, ale i na polu materialnym wykonać wiele ważnych inwestycji, które doprowadziły nas do uroczystości konsekracyjnej – zaznacza proboszcz parafii w Kąpielach Wielkich.

– Warto podkreślić, że w parafialne święta i uroczystości włączają się z ogromnym zaangażowaniem przedstawiciele społecznych organizacji, zwłaszcza panie z Koła Gospodyń Wiejskich oraz druhowie OSP. Pomocna jest także działalność Rady Parafialnej. Wszyscy zaznaczyli swoją obecność także w tym historycznym dniu 1 września, kiedy to parafialna świątynia została oddana Bogu na zawsze i będzie służyła, daj Boże, nam i następnym pokoleniom – mówi ks. Andrzej Białek.

Tagi:
parafia

Parafia w Słubicach pamięta o 100-leciu

2018-10-16 12:17

Michał Sobociński

Michał Sobociński
Celem konkursu było kształtowanie postaw patriotycznych dzieci i młodzieży

Celem konkursu było kształtowanie postaw patriotycznych dzieci i młodzieży poprzez popularyzowanie i pogłębianie wiedzy z zakresu historii Polski XX wieku oraz zwiększenie wrażliwości młodego pokolenia na problematykę Niepodległej Rzeczypospolitej.Konkurs został przeprowadzony pod patronatem proboszcza parafii ks. dziekana Henryka Wojnara, który otwierając finał zwrócił się z serdecznymi słowami życzeń dla nauczycieli z okazji Dnia Edukacji Narodowej. W swym wystąpieniu podkreślił jak ważną rolę w procesie kształcenia młodego pokolenia, a w szczególności kształtowaniu postaw patriotycznych i poczucia tożsamości narodowej, pełnią nauczyciele. Następnie pedagodzy otrzymali upominki w postaci publikacji o tematyce historycznej. Konkurs oparty był na 25 zadaniach otwartych i zamkniętych. Ostatnim zadaniem dla konkursowiczów było napisanie życzeń dla Powstańca Warszawskiego w ramach podjętej przez parafię ogólnopolskiej akcji BohaterON. Po głównej serii pytań organizatorzy musieli przeprowadzić dodatkowe ustne dogrywki, co świadczyło o wysokim i wyrównanym poziomie wiedzy uczestników potyczki historycznej. Wszyscy biorący udział w konkursie zostali wyróżnieni drobnymi pamiątkami a finaliści z każdej grupy wiekowej otrzymali dyplomy i szereg ciekawych nagród rzeczowych, którego wręczenia dokonał Proboszcz parafii podczas festynu rodzinnego z okazji XXX – lecia parafii Ducha Świętego w obecności licznie zgromadzonych przybyłych na tą uroczystość słubiczan i mieszkańców regionu. Na duże słowa uznania zasługują finaliści konkursu, którzy wykazali się wysokim poziomem wiedzy.

XXX lecie parafii wpisuje się w 100 lecie Odzyskania Niepodległości, w trakcie których parafia stara się przybliżyć młodemu pokoleniu problematykę dziedzictwa narodowego Polski poprzez wystawy tematyczne, koncerty muzyki poważnej, konkursy wiedzy historycznej. Obecnie parafia przeprowadza konkurs plastyczny dla dzieci szkół podstawowych pt „Wokół symboli narodowych”, który zostanie zakończony wystawą prac w dniu 11. listopada w kościele Ducha Świętego w Słubicach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Jak się czuł kard. Karola Wojtyły dzień po wyborze na papieża?

2018-10-16 09:52

BP KEP / Warszawa (KAI)

„Dzień po wyborze kard. Karola Wojtyły na papieża Jana Pawła II, kard. Stefan Wyszyński zapytał go jak się czuje jako papież. Jan Paweł II odpowiedział, że czuje się tak, jakby tu od zawsze był. Na co kard. Wyszyński odpowiedział, że to łaska stanu” – mówi abp Józef Michalik, który wówczas był rektorem Kolegium Polskiego w Rzymie, skąd kard. Wojtyła 16 października 1978 roku wyjechał na konklawe.„Mogliśmy przewidywać, że nadzieja na wybór jest realna. Były ku temu przesłanki” – dodaje abp Józef Michalik.

PAP/JACEK TURCZYK

„Kard. Karol Wojtyła przyjechał do Rzymu znacznie wcześniej, przed 16 października, i zatrzymał się w Kolegium Polskim” – powiedział abp Józef Michalik, wspominając czas poprzedzający konklawe sprzed 40 lat. Kolegium Polskie zostało założone przez Zmartwychwstańców w 1866 roku i „przez lata służyło polskiej sprawie”. Jak wyjaśnił abp Michalik, tam właśnie zatrzymywali się biskupi podczas swoich wizyt w Rzymie, tam też zatrzymywał się m.in. kard. Wojtyła.

Przyjazd kard. Karola Wojtyły w tym czasie wiązał się z pogrzebem zmarłego nagle Ojca Świętego Jana Pawła I. Abp Michalik wspominał, że wyjechał po kard. Wojtyłę na lotnisko, by go powitać i przywieźć do Kolegium. On jednak poprosił, by pojechali najpierw do Bazyliki św. Piotra, gdzie było już wystawione ciało śp. papieża Jana Pawła I. Jak relacjonuje abp Michalik, wchodząc do bazyliki i widząc obecnych tam kardynałów, zapytał kard. Wojtyły, ilu z nich nie zna on osobiście. „Kardynał się zastanowił i odpowiedział: siedmiu. Dla mnie to była pośrednia odpowiedź, że właściwie nie ma takiego drugiego kardynała, który tylko siedmiu kardynałów by nie znał osobiście. To wskazywało na to, że szanse naszego kardynała były poważne w tym najbliższym konklawe” – powiedział abp Michalik.

Abp Michalik mówił również o innych znakach, które wskazywały na to, że myśl kardynałów zostanie skierowana w kierunku kardynała z Polski. Jako jeden z nich wskazał fakt, że kard. Wojtyła jako jeden z kilku kardynałów-elektorów został poproszony o wygłoszenie wykładu całemu kolegium kardynalskiemu na temat przyszłości Kościoła, podczas sesji, jaka tradycyjnie miała miejsce tuż przed konklawe. „Mogliśmy przewidywać, że nadzieja na wybór jest realna” – powiedział abp Michalik.

Jak wspominał, kard. Wojtyła do czasu konklawe uczestniczył w codziennych praktykach modlitewnych mieszkańców Kolegium Polskiego. Wielokrotnie, m.in. podczas wspólnych posiłków, również przed pierwszym konklawe, były rozmowy na temat wyboru nowego papieża. „Żartowaliśmy, komentowaliśmy doniesienia prasowe, a czasem rozmawialiśmy na poważnie” – powiedział abp Michalik. „Ksiądz kardynał zawsze przyjmował te żarty i rozmowy z uśmiechem, a czasem z humorem na to odpowiadał” – powiedział abp Michalik.

Opowiedział też wydarzenie, jakie miało miejsce dokładnie w dniu wyboru, w kaplicy Kolegium Polskiego. Rano Mszy św. przewodniczył tam kard. Wojtyła. W czasie modlitwy wiernych jeden z księży spontanicznie wypowiedział intencję, by kard. Karol Wojtyła został papieżem. Tę modlitwę wiernych zakończył kard. Wojtyła. Odniósł się do tej intencji przywołując mocne słowa Jezusa do Piotra z ewangelii św. Mateusza 16, 21-23, gdzie Jezus mówi: „Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki” (Mt 16,23). Kończąc dodał jakby swoją intencję, by został wybrany sługa Boży, który przyjmie wybór z pokorą i spełni wolę Bożą.

Abp Michalik zapytany o sam moment wyboru, odpowiedział, że przyjął go z wielką radością. Nie chodził na Plac św. Piotra po południu, właśnie z racji na możliwość wyboru kard. Wojtyły, by w razie czego udzielić potrzebnych informacji czy też pokazać pokój, w którym mieszkał kard. Wojtyła tuż przed konklawe. „Kiedy zostało ogłoszone imię Karola Wojtyły prawie natychmiast rozdzwoniły się telefony” – opowiadał.

Po wyborze rektor Kolegium Polskiego wraz z domownikami, którzy oglądali konklawe w telewizji, poszedł do kaplicy. „Wspólnie zaśpiewaliśmy Te Deum dziękczynne za to wydarzenie i poleciliśmy Bogu nowego papieża” – powiedział.

Następnego dnia wraz z sekretarzem nowego Ojca Świętego, obecnym kardynałem Stanisławem Dziwiszem, abp Michalik pojechał do Watykanu, by zawieźć Papieżowi pozostawione w Kolegium Polskim rzeczy. „Zastaliśmy go na modlitwie, na klęczniku przed Najświętszym Sakramentem, ubrany na biało. Kiedy podszedłem by się powitać Ojca Świętego. On poprosił bym chwilę jeszcze poczekał i spotkaliśmy się. Bardzo swobodnie zaczął opowiadać o ostatnich wydarzeniach i bardzo nas zapraszał, byśmy go odwiedzali.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Chaput: Kościół osłodzony sentymentalizmem i nostalgią nie przyciągnie młodych

2018-10-17 13:13

tłum. st (KAI) / Watykan

Na konieczność wyzwolenia się z odurzenia kultury współczesnej a także skłonności do prezentowania chrześcijaństwa „osłodzonego sentymentalizmem i nostalgią” wskazał w wywiadzie dla angielskiego portalu katolickiego „The Tablet” arcybiskup Filadelfii Charles Joseph Chaput OFM Cap. Bierze on udział w obradującym w Rzymie Synodzie Biskupów o młodzieży i rozeznawaniu powołania.

Włodzimierz Rędzioch
Abp Charles Chaput - Metropolita Filadelfii

The Tablet: W jednym ze swoich wystąpień synodalnych Ksiądz Arcybiskup powiedział, że Kościół nie poradził sobie z przekazaniem młodszemu pokoleniu pełni wiary. Jakie byłyby propozycje Waszej Ekscelencji dla Kościoła, by zaradził tej sytuacji? Solidniejsza katecheza, inne podejście do nauczania chrześcijaństwa w szkołach katolickich?

- Ludzie nie mogą dać tego, czego nie mają. Główny problem Kościoła w naszych czasach - przynajmniej w tak zwanych krajach „rozwiniętych” - nie może zostać rozwiązany przez lepsze narzędzia czy techniki. Mogą one pomóc, ale naszym głównym problemem jest brak prawdziwej wiary, nawet wśród wielu naszych przywódców i nauczycieli. Benedykt XVI nazwał to „milczącą apostazją”, utratą transcendencji, wymiaru metafizycznego w tym, jak rozumiemy nasze życie i świat. Prowadzi to do nieufności wobec trwałości prawdy objawionej. Wyjaśnia to dzisiejszą tendencję, by sprowadzać chrześcijaństwo do pozytywnego kodeksu moralnego lub systemu etyki, osłodzonego sentymentalizmem i nostalgią. Ale to nie jest wiara i nie może zainspirować nikogo do takiego pilnego, radykalnego nawrócenia, jakiego domaga się prawdziwa wiara w Jezusa Chrystusa.

Nie możemy zaradzić temu problemowi, chyba że najpierw uznamy to i świadomie oddzielimy się w jakiś sposób od kultury, która trzyma nas w odurzeniu i rozprasza. Dobra wiadomość jest taka, że mamy sukcesy. Grupy w Stanach Zjednoczonych, takie jak Fellowship of Catholic University Students (FOCUS) i The Culture Project, są bardzo skuteczne w docieraniu do młodych dorosłych z Ewangelią. Możemy się wiele nauczyć z ich podejścia. Niestety żadna z nich nie została zaproszona na Synod.

The Tablet: Ksiądz Arcybiskup powiedział, że określenie „LGBT” nie powinno być zawarte w dokumencie roboczym Synodu, ponieważ nie ma czegoś takiego jak „katolik LGBT” lub „transseksualista katolicki” . Czy martwi się Ekscelencja, że polityka tożsamości weszła do debat Kościoła i teologii? Co mówi Ksiądz Arcybiskup tym, którzy chcą się identyfikować jako LGBT i katolicy?

- Powiedziałem również, że nie ma czegoś takiego jak „katolik heteroseksualny”. Polityka tożsamości opiera się na dzieleniu. Nie jest postawa chrześcijańska. Kościół nie jest odporny na stronniczość i cierpi, gdy się ona zakorzenia.

The Tablet: Niektórzy mogą twierdzić, że użycie określenia „katolik LGBT” nie różni się od określenia „katolik angielski” lub „katolik amerykański”. Czy należy usunąć wszystkie poprzedzające wskaźniki opisowe, gdy mówimy o kimś, jako o katoliku?

- Nie, ponieważ płeć jest wyjątkową kategorią. Kwestie pożądania seksualnego, a zwłaszcza zachowania, trafiają w sedno ludzkiej tożsamości. Obejmują celowość ciała to, co rozumiemy przez „naturę ludzką”, komplementarną całość gatunku ludzkiego i przekazywanie życia. Mają więc wielkie konsekwencje dla prawdy czy też fałszu Pisma Świętego i wiary katolickiej.

Kościół musi bardzo uważać, aby uniknąć rozbijania ludzkiej tożsamości w zależności od naszej orientacji seksualnej. Katolicy „LGBTQ” sugerują w sposób deterministyczny specjalną kategorię moralną, z czym nie mamy do czynienia w przypadku katolików „afrykańskich”, „angielskich” czy „z niepełnosprawnościami”. The Tablet: Papież Franciszek położył silny nacisk na strukturę Synodu Biskupów jako sposób stawiania przez Kościół czoła wspólnym wyzwaniom i wymyślania odpowiedzi duszpasterskich. Czy Wasza Ekscelencja sądzi, że Synod jest skutecznym narzędziem w tym zakresie?

- Synod Biskupów może być dla Ojca Świętego bardzo przydatnym doradcą. Tak często było w przeszłości. Pokrzepiające były słowa Papieża Franciszka w jego uwagach wstępnych o potrzebie szczerej i uczciwej dyskusji, ponieważ cechy te są kluczowe dla każdej pracy produktywnej. Jednak służąc przez minione trzy lata w Radzie Stałej Synodu widzę również jego ograniczenia.

W swojej obecnej formie jest to skomplikowane i kosztowne narzędzie. Nie jestem pewien, czy może być bardziej skuteczne niż jest obecnie. Można dokonać pewnych oczywistych usprawnień. Tylko niewielka część ludności świata mówi po włosku, ale delegaci Synodu pochodzą z całego świata. Z praktycznego punktu widzenia wszystkie dokumenty synodalne muszą być przetłumaczone z języka włoskiego na wiele języków znacznie szybciej i o ile to możliwe, z dużym wyprzedzeniem, aby zapewnić odpowiedni czas na ich przestudiowanie i dyskusję. Na tym polegał problem z „Instrumentum laboris”. Delegaci powinni również być mianowani wcześniej, aby umożliwić im właściwe przygotowanie. Wielu delegatów skarżyło się również na niejednoznaczność obecnych reguł i procedur Synodu, które wydają się faworyzować proces kontrolowany, bardziej niż w przeszłości.

Powtórzymy, Synody mają charakter doradczy, a nie decyzyjny. Papież zawsze swobodnie akceptuje, poprawia lub odrzuca ich dokumenty. Ale muszą być one prawdziwie kolegialne, aby były wiarygodne. Mam nadzieję, że stanie się to normą w przyszłości.

The Tablet: Co chciałby Ksiądz Arcybiskup, aby dokument końcowy Synodu Biskupów mówił o wykorzystywaniu seksualnym w Kościele?

- Ciągły kryzys związany z wykorzystywaniem seksualnym jest niezwykle poważny. Na szczęście zarówno papież Franciszek, jak i ojcowie synodalni rozumieją to, a dokument końcowy prawdopodobnie odzwierciedli ich obawy. Mniej jestem pewien czy zostaną poruszone korzenie problemu. Klerykalizm jest wyraźnie czynnikiem seksualnego wykorzystywania nieletnich przez duchownych, ale nie dominującym, a niewielu spośród osób świeckich, które znam, jest zadowolonych z tego wyjaśnienia, zwłaszcza rodzice. W pojęciu wiernych świeckich, musi zostać podjęty problem homoseksualizmu i jego rola w kryzysie, ale nie jest jasne, czy Synod zechce włączyć tę kwestię do tekstu ostatecznego.

Rozmawiał: Christopher Lamb

Abp Charles Joseph Chaput urodził się 26 sierpnia 1944 w mieście Concordia w stanie Kansas. Po wstąpieniu do Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów złożył w nim 14 lipca 1968 śluby wieczyste, a w dwa lata później – 29 sierpnia 1970 przyjął święcenia kapłańskie. Pracował następnie duszpastersko w parafiach prowadzonych przez kapucynów. 29 kwietnia 1988 Jan Paweł II mianował go biskupem Rapid City (sakrę nowy biskup przyjął 26 lipca tegoż roku), a 18 lutego 1997 papież przeniósł go na stanowisko arcybiskupa Denver – stolicy stanu Kolorado. W ten sposób kapucyn stał się pierwszym arcybiskupem w USA, wywodzącym się z pierwotnych mieszkańców Ameryki – z plemienia Potawatomi. 19 lipca 2011 r. Benedykt XVI mianował go arcybiskupem Filadelfii. We wrześniu 2015 roku był gospodarzem Światowego Spotkania Rodzin, z udziałem papieża Franciszka. W październiku tego roku został wybrany do Rady Stałej Synodu Biskupów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem