Reklama

Sklep sakralny

Mobilny Kościół

2018-09-25 11:55

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 39/2018, str. I

Archiwum organizatorów Mobilnego Kościoła
Organizatorzy misji Mobilny Kościół

Czy Kościół może być mobilny? Oczywiście, że może, a piesze pielgrzymki do miejsc świętych, choćby na Jasną Górę, są tego najlepszym przykładem. Jednak nie tylko. Kościół może być mobilny w ciągu całego roku. Słowa Ewangelii według św. Łukasza: „Wyjdź co prędzej na ulice i w zaułki miast i sprowadź tu ubogich, ułomnych, niewidomych i chromych” (Łk 14, 21) wypełnia misja Mobilny Kościół, działająca na terenie naszej diecezji, której początków można dopatrywać się w sosnowieckich wspólnotach Odnowy w Duchu Świętym. Celem misji jest zjednoczenie we wspólnej ewangelizacji ulicznej jak najwięcej wspólnot, środowisk i ruchów działających na terenie diecezji sosnowieckiej, a także poza nią.

Mobilny Kościół zaznaczył swoją obecność w kilku miastach naszej diecezji, m.in. w Dąbrowie Górniczej, Będzinie oraz Jaworznie.

Mobilny Kościół nie tylko głosi Boże słowo, nie tylko prowadzi modlitwy uwielbienia, nie tylko rozmawia na tematy nurtujące spotykanych ludzi, ale też rozdaje żywność tym, którzy jej nie mają, rozdaje egzemplarze Pisma Świętego, broszury religijne, ulotki oraz ewangelizacyjną prasę katolicką.

Reklama

I tak Mobilny Kościół w Dąbrowie Górniczej prowadził akcję w centrum miasta, a także na osiedlu Mydlice oraz przy molo na Pogorii 3. Zawitał także na będzińskie osiedle socjalne przy ul. Wolskiej, gdzie mieszka wiele osób bezdomnych. Organizatorzy poznali tam ludzi niezwykle otwartych na ewangelizacyjną akcję. Niektórzy z nich ze łzami w oczach opowiadali swoje życiowe historie, które doprowadziły ich do tego miejsca – ośrodka dla bezdomnych. Było to dla nich wspaniałe doświadczenie, jakby odkryli, że nie są sami, ale zawsze i wszędzie jest z nimi Bóg. W Jaworznie natomiast Mobilny Kościół działał na Rynku Głównym a swoją obecność zaznaczył tutaj zwłaszcza podczas tegorocznych Mistrzostw Świata, podejmując działania obok strefy kibica w czasie meczu biało-czerwonych z Senegalczykami.

Mobilny Kościół działający na terenie naszej diecezji jest też wypełnieniem słów Papieża Franciszka, który powiedział: „Kościół nie jest na świecie po to, by potępiać, lecz by umożliwić spotkanie z tą przenikającą do głębi miłością, jaką jest Boże Miłosierdzie. Aby mogło się to zdarzyć, trzeba wyjść. Wyjść z kościołów i parafii, wyjść i szukać ludzi tam, gdzie żyją, gdzie cierpią, gdzie mają nadzieję. Szpital polowy, ten obraz, za pomocą którego lubię opisywać ów «Kościół wychodzący» charakteryzuje się tym, że zakładany jest tam, gdzie toczy się walka: nie ma stałej struktury, nie jest wyposażony we wszystko, jak miejsce, gdzie udajemy się, by leczyć i drobne i poważne dolegliwości. Jest przenośny, ma zapewnić pierwszą pomoc”.

Tagi:
Kościół

Kraków: duchowni i politycy debatują o perspektywach rozwoju Unii Europejskiej

2018-10-05 17:23

led / Kraków (KAI)

O perspektywach rozwoju Unii Europejskiej, praworządności i jej tożsamości rozmawiają uczestnicy XVIII Międzynarodowej Konferencji z cyklu "Rola Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej", która rozpoczęła się dziś w Krakowie. Spotkanie odbywa się pod hasłem: Perspektywy rozwoju Unii Europejskiej".

AR

W dwudniowych obradach uczestniczą przedstawiciele Kościoła, świata polityki i nauki oraz instytucji europejskich. Wśród omawianych tematów są: perspektywy rozwoju Unii Europejskiej, praworządność jako gwarancja silnej Europy oraz o narodowość i tożsamość w UE.

- Dzieje świata nie zawsze się toczą według ludzkich kalkulacji i trzeba mieć nadzieję, że będziemy w stanie podjąć wysiłek zjednoczenia Europy dla dobra nas samych i tego dziedzictwa, którym jest Europa w takiej skali, na jaką dzisiaj nie jesteśmy jeszcze gotowi - mówił bp Tadeusz Pieronek, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego konferencji.

Jego zdaniem istotne dla rozwoju i przyszłości Unii Europejskiej jest wprowadzenie przez państwa członkowskie wspólnej waluty EURO, która byłaby społecznym, politycznym i gospodarczym spoiwem Unii, utrzymanie zasady otwartych granic ustalonej w Schengen, zabezpieczenie zewnętrznych granic Unii, a także praworządność w członkowskich państwach prawa, będącą wewnętrznym spoiwem silnej Unii. Jak dodał ważne też, aby odpowiedzieć dziś na pytanie „Patriotyzmy czy nacjonalizmy w Europie?”

„Wiemy czego Europejczycy nie lubią: nie lubią natrętnych regulacji, które pouczają ich, jak mają żyć, wtrącają się w życie codzienne Europejczyków - mówił Janusz Lewandowski, poseł do Parlamentu Europejskiego, Współprzewodniczący Polskiej Delegacji PO-PSL w PE. - Ale ta batalia o europejskie dusze rozegra się na arenie szeroko pojętego bezpieczeństwa. To jest dziś największy deficyt w UE” - powiedział Lewandowski.

Podkreślił, że Arabska Wiosna pokazała, że dla wielu mieszkańców krajów, które w niej uczestniczyły dobre życie to nie jest ich własny kraj tylko Europa. „Problem polega na tym, że chcą brać to dobre życie nie respektując zasad i wartości, które sprawiły, że to dobre życie jest możliwe” – mówił Lewandowski.

„Europa to jest kontynent większy niż geografia. To jest kontynent z duszą” - podkreślił polityk. Dodał, że spoiwem Europy jest wspólna tradycja i historia, dziedzictwo Greków i Rzymian, historia, chrześcijaństwo, renesans i oświecenie oraz lekcje z wojen i totalitaryzmów XX wieku.

Z kolei prof. dr Thomas Sternberg, Członek Zarządu Fundacji Konrada Adenauera, Prezydent Komitetu Centralnego Katolików Niemieckich mówił, że proces integracji europejskiej i rola Kościoła katolickiego to tematy ciągle aktualne. Jak dodał, to miłość Ojczyzny w Niemczech zjednoczyła kraj, tak jak miłość ojczyzny zapewniła wolną Polskę. W jego ocenie zagrożeniem dla wspólnoty europejskiej jest "trucizna nacjonalizmu", która zagraża coraz mocniej.

Wśród uczestników spotkania był także bp Rimantas Norvila, Przewodniczący Komisji COMECE ds. Współpracy Międzynarodowej UE, biskup diecezji wyłkowskiej. - Jesteśmy zobowiązani i nadal będziemy rozwijać europejski projekt pokojowy i otwarty, sensowny dialog z instytucjami europejskimi dotyczący przyszłości Europy - mówił biskup.

- Nasz przekaz to nadzieja. Z pewnością i zaufaniem patrzymy w przyszłość. Stoimy przed wieloma wyzwaniami, ale one są szansą. Trzeba "przemyśleć" Europę i podjąć odważne decyzje w sprawie przyszłego rozwoju - podkreślił prelegent.

Cytując słowa papieża Franciszka, bp Norvila zwracał uwagę na to, że "Europa to nie tylko instytucje, dane statystyczne. Europa składa się z ludzi". Według niego Europa powinna skupiać się na człowieku i wspólnocie oraz na tym w jaki sposób kształtować polityki, aby służyły ludziom, zwłaszcza ubogim i aby szanowane były interesy mniejszych. W jego ocenie ważne jest także bezpieczeństwo, które nie podważa zasad praworządności.

W trakcie konferencji wyemitowano przemówienie Antoniego Tajaniego, Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. - Kraków, miasto wyjątkowe, miasto Jana Pawła II gości dziś Europejczyków, zatroskanych o los Europy - mówił do uczestników konferencji. - Historia Unii Europejskiej to opowieść o odwadze i kreatywności, o tolerancji. A także opowieść o demokracji zakorzenionej w rządach prawa, o wolności słowa, o zburzonych murach, granicach otwartych dla ludzi, dóbr, kapitału - powiedział Tajani.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego podkreślił, że aby budować wspólny projekt europejski, "Unia bardziej niż kiedykolwiek potrzebuje Polski jako państwa współtworzącego naszą przyszłość". Jak dodał, Polska jest jednym z filarów europejskiej gospodarki, a Europa potrzebuje Polski i Polaków, z których 86% popiera europejski projekt. - Życzę Polsce, aby ponownie była w centrum integracji europejskiej i podejmowania decyzji, kształtując w ten sposób naszą wspólną przyszłość - powiedział Tajani.

Konferencja organizowana jest przez Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie, Fundację Konrada Adenauera w Polsce i Fundację Roberta Schumana w Luksemburgu.

Krakowskie konferencje z cyklu „Rola Kościoła Katolickiego w procesie integracji europejskiej zapoczątkowane zostały w 2000 r. i odgrywają ważną rolę w dialogu między duchownymi oraz politykami i przedstawicielami mediów. Inicjatorem tych spotkań jest bp Tadeusz Pieronek.

Jednym z patronów medialnych konferencji jest Katolicka Agencja Informacyjna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Honorowy Obywatel Orzech

2018-10-16 00:04

Agnieszka Bugała

Kamil Szyszka

15 października w Operze Wrocławskiej odbyła się uroczysta Sesja Sejmiku oraz Gala z okazji 20. rocznicy samorządu województwa  dolnośląskiego. Podczas uroczystości tytuł Honorowego Obywatela Dolnego Śląska CIVI HONORARIO otrzymał ks. Prałat Stanisław Orzechowski – nagrodę w imieniu laureata odebrał Wiesław Wowk, znany we wrocławskim środowisku jako Kuzyn. Wręczono także Odznaki Honorowe Zasłużonym dla Województwa Dolnośląskiego, które otrzymali Mariusz Szczygieł, Olga Tokarczuk, Filip Springer, Beata Maciejewska, Jacek Antczak, Davit Gabaidze i Irina Tkeshelashvili. Za szczególne osiągnięcia dla regionu wręczono także Nagrody Marszałka, a za służbę na rzecz budowania tożsamości regionalnej na Dolnym Śląsku wyróżnienia Samorządu Województwa Dolnośląskiego.

W 2009 r. radni ustanowili 16 października – dzień wspomnienia liturgicznego św. Jadwigi Śląskiej – Świętem Województwa Dolnośląskiego. W tym dniu wyróżniane są osoby związane z naszym regionem. W tegorocznej uchwale radni napisali, że ks. Stanisław Orzechowski jest charyzmatycznym duszpasterzem wrocławskiej młodzieży, a z regionem związany jest od 1957 r., kiedy rozpoczął naukę w Technikum Budowlanym we Wrocławiu. Rok później wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego, święcenia kapłańskie przyjął w 1964 r. z rąk abp. Bolesława Kominka.

Do tej pory tytułem Honorowego Obywatela Dolnego Śląska zostali uhonorowani m.in.: kard. Henryk Gulbinowicz, Władysław Bartoszewski,  Leon Kieres, Lech Kaczyński, Waldemar Krzystek, Sylwester Chęciński, Jan Miodek i… św. Jadwiga Śląska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Chaput: Kościół osłodzony sentymentalizmem i nostalgią nie przyciągnie młodych

2018-10-17 13:13

tłum. st (KAI) / Watykan

Na konieczność wyzwolenia się z odurzenia kultury współczesnej a także skłonności do prezentowania chrześcijaństwa „osłodzonego sentymentalizmem i nostalgią” wskazał w wywiadzie dla angielskiego portalu katolickiego „The Tablet” arcybiskup Filadelfii Charles Joseph Chaput OFM Cap. Bierze on udział w obradującym w Rzymie Synodzie Biskupów o młodzieży i rozeznawaniu powołania.

Włodzimierz Rędzioch
Abp Charles Chaput - Metropolita Filadelfii

The Tablet: W jednym ze swoich wystąpień synodalnych Ksiądz Arcybiskup powiedział, że Kościół nie poradził sobie z przekazaniem młodszemu pokoleniu pełni wiary. Jakie byłyby propozycje Waszej Ekscelencji dla Kościoła, by zaradził tej sytuacji? Solidniejsza katecheza, inne podejście do nauczania chrześcijaństwa w szkołach katolickich?

- Ludzie nie mogą dać tego, czego nie mają. Główny problem Kościoła w naszych czasach - przynajmniej w tak zwanych krajach „rozwiniętych” - nie może zostać rozwiązany przez lepsze narzędzia czy techniki. Mogą one pomóc, ale naszym głównym problemem jest brak prawdziwej wiary, nawet wśród wielu naszych przywódców i nauczycieli. Benedykt XVI nazwał to „milczącą apostazją”, utratą transcendencji, wymiaru metafizycznego w tym, jak rozumiemy nasze życie i świat. Prowadzi to do nieufności wobec trwałości prawdy objawionej. Wyjaśnia to dzisiejszą tendencję, by sprowadzać chrześcijaństwo do pozytywnego kodeksu moralnego lub systemu etyki, osłodzonego sentymentalizmem i nostalgią. Ale to nie jest wiara i nie może zainspirować nikogo do takiego pilnego, radykalnego nawrócenia, jakiego domaga się prawdziwa wiara w Jezusa Chrystusa.

Nie możemy zaradzić temu problemowi, chyba że najpierw uznamy to i świadomie oddzielimy się w jakiś sposób od kultury, która trzyma nas w odurzeniu i rozprasza. Dobra wiadomość jest taka, że mamy sukcesy. Grupy w Stanach Zjednoczonych, takie jak Fellowship of Catholic University Students (FOCUS) i The Culture Project, są bardzo skuteczne w docieraniu do młodych dorosłych z Ewangelią. Możemy się wiele nauczyć z ich podejścia. Niestety żadna z nich nie została zaproszona na Synod.

The Tablet: Ksiądz Arcybiskup powiedział, że określenie „LGBT” nie powinno być zawarte w dokumencie roboczym Synodu, ponieważ nie ma czegoś takiego jak „katolik LGBT” lub „transseksualista katolicki” . Czy martwi się Ekscelencja, że polityka tożsamości weszła do debat Kościoła i teologii? Co mówi Ksiądz Arcybiskup tym, którzy chcą się identyfikować jako LGBT i katolicy?

- Powiedziałem również, że nie ma czegoś takiego jak „katolik heteroseksualny”. Polityka tożsamości opiera się na dzieleniu. Nie jest postawa chrześcijańska. Kościół nie jest odporny na stronniczość i cierpi, gdy się ona zakorzenia.

The Tablet: Niektórzy mogą twierdzić, że użycie określenia „katolik LGBT” nie różni się od określenia „katolik angielski” lub „katolik amerykański”. Czy należy usunąć wszystkie poprzedzające wskaźniki opisowe, gdy mówimy o kimś, jako o katoliku?

- Nie, ponieważ płeć jest wyjątkową kategorią. Kwestie pożądania seksualnego, a zwłaszcza zachowania, trafiają w sedno ludzkiej tożsamości. Obejmują celowość ciała to, co rozumiemy przez „naturę ludzką”, komplementarną całość gatunku ludzkiego i przekazywanie życia. Mają więc wielkie konsekwencje dla prawdy czy też fałszu Pisma Świętego i wiary katolickiej.

Kościół musi bardzo uważać, aby uniknąć rozbijania ludzkiej tożsamości w zależności od naszej orientacji seksualnej. Katolicy „LGBTQ” sugerują w sposób deterministyczny specjalną kategorię moralną, z czym nie mamy do czynienia w przypadku katolików „afrykańskich”, „angielskich” czy „z niepełnosprawnościami”. The Tablet: Papież Franciszek położył silny nacisk na strukturę Synodu Biskupów jako sposób stawiania przez Kościół czoła wspólnym wyzwaniom i wymyślania odpowiedzi duszpasterskich. Czy Wasza Ekscelencja sądzi, że Synod jest skutecznym narzędziem w tym zakresie?

- Synod Biskupów może być dla Ojca Świętego bardzo przydatnym doradcą. Tak często było w przeszłości. Pokrzepiające były słowa Papieża Franciszka w jego uwagach wstępnych o potrzebie szczerej i uczciwej dyskusji, ponieważ cechy te są kluczowe dla każdej pracy produktywnej. Jednak służąc przez minione trzy lata w Radzie Stałej Synodu widzę również jego ograniczenia.

W swojej obecnej formie jest to skomplikowane i kosztowne narzędzie. Nie jestem pewien, czy może być bardziej skuteczne niż jest obecnie. Można dokonać pewnych oczywistych usprawnień. Tylko niewielka część ludności świata mówi po włosku, ale delegaci Synodu pochodzą z całego świata. Z praktycznego punktu widzenia wszystkie dokumenty synodalne muszą być przetłumaczone z języka włoskiego na wiele języków znacznie szybciej i o ile to możliwe, z dużym wyprzedzeniem, aby zapewnić odpowiedni czas na ich przestudiowanie i dyskusję. Na tym polegał problem z „Instrumentum laboris”. Delegaci powinni również być mianowani wcześniej, aby umożliwić im właściwe przygotowanie. Wielu delegatów skarżyło się również na niejednoznaczność obecnych reguł i procedur Synodu, które wydają się faworyzować proces kontrolowany, bardziej niż w przeszłości.

Powtórzymy, Synody mają charakter doradczy, a nie decyzyjny. Papież zawsze swobodnie akceptuje, poprawia lub odrzuca ich dokumenty. Ale muszą być one prawdziwie kolegialne, aby były wiarygodne. Mam nadzieję, że stanie się to normą w przyszłości.

The Tablet: Co chciałby Ksiądz Arcybiskup, aby dokument końcowy Synodu Biskupów mówił o wykorzystywaniu seksualnym w Kościele?

- Ciągły kryzys związany z wykorzystywaniem seksualnym jest niezwykle poważny. Na szczęście zarówno papież Franciszek, jak i ojcowie synodalni rozumieją to, a dokument końcowy prawdopodobnie odzwierciedli ich obawy. Mniej jestem pewien czy zostaną poruszone korzenie problemu. Klerykalizm jest wyraźnie czynnikiem seksualnego wykorzystywania nieletnich przez duchownych, ale nie dominującym, a niewielu spośród osób świeckich, które znam, jest zadowolonych z tego wyjaśnienia, zwłaszcza rodzice. W pojęciu wiernych świeckich, musi zostać podjęty problem homoseksualizmu i jego rola w kryzysie, ale nie jest jasne, czy Synod zechce włączyć tę kwestię do tekstu ostatecznego.

Rozmawiał: Christopher Lamb

Abp Charles Joseph Chaput urodził się 26 sierpnia 1944 w mieście Concordia w stanie Kansas. Po wstąpieniu do Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów złożył w nim 14 lipca 1968 śluby wieczyste, a w dwa lata później – 29 sierpnia 1970 przyjął święcenia kapłańskie. Pracował następnie duszpastersko w parafiach prowadzonych przez kapucynów. 29 kwietnia 1988 Jan Paweł II mianował go biskupem Rapid City (sakrę nowy biskup przyjął 26 lipca tegoż roku), a 18 lutego 1997 papież przeniósł go na stanowisko arcybiskupa Denver – stolicy stanu Kolorado. W ten sposób kapucyn stał się pierwszym arcybiskupem w USA, wywodzącym się z pierwotnych mieszkańców Ameryki – z plemienia Potawatomi. 19 lipca 2011 r. Benedykt XVI mianował go arcybiskupem Filadelfii. We wrześniu 2015 roku był gospodarzem Światowego Spotkania Rodzin, z udziałem papieża Franciszka. W październiku tego roku został wybrany do Rady Stałej Synodu Biskupów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem