Reklama

Lubsacro

Orędownik z Nieba powrócił

2018-10-31 08:30

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 44/2018, str. V

Jarosław Piekarz
Bp Grzegorz Kaszak przekazuje relikwiarz z relikwiami św. Jana Kantego kustoszowi sanktuarium, proboszczowi parafii w Przegini ks. Grzegorzowi Walczakowi

O skarb w postaci relikwii patrona profesorów i studentów, nauczycieli i uczniów, św. Jana Kantego wzbogaciła się parafia Najświętszego Zbawiciela w Przegini. Proboszcz parafii i kustosz sanktuarium ks. Grzegorz Walczak sprowadził relikwie Świętego z krakowskiego kościoła św. Anny

Wprowadzenia relikwii do sanktuarium Najświętszego Zbawiciela w Przegini dokonał 21 października pasterz naszej diecezji bp Grzegorz Kaszak.

Św. Jan Kanty pochodził z Kęt, gdzie urodził się w 1390 r. a zmarł w Krakowie w 1473 r. Został beatyfikowany w 1680 r., a kanonizowany w 1767 r. Jego relikwie spoczywają w kościele św. Anny w Krakowie, we wspaniałym barokowym mauzoleum. To właśnie stamtąd, dzięki pomocy ks. Pawła Pielki i życzliwości proboszcza kolegiaty św. Anny w Krakowie, ks. inf. Władysława Gasidło, relikwie św. Jana Kantego zostały sprowadzone do Przegini. A dlaczego akurat to o jego szczątki zabiegała parafia?

Historia przedziwna i zaskakująca

Otóż św. Jan Kanty jakby ponownie wrócił do Przegini w relikwiach, bo jak wynika z protokołu powizytacyjnego, parafia w Przegini posiadała jego relikwie już 16 lat po kanonizacji, a wiadomo, że mogła je mieć znacznie wcześniej. Jednak pozostał po nich tylko relikwiarz, relikwiarz wyjątkowy – w kształcie krzyża – który cały czas stał nad tabernakulum i mimo że był mocno zniszczony, to nikomu przez stulecia nie przeszkadzał. – Z uwagi, że był dość mocno nadszarpnięty zębem czasu, oddałem go do renowacji. Wówczas okazało się, że z tyłu były relikwie – były, bo pewnie zostały skradzione a świadczyła o tym zbita szybka. Zastanawiałem się, czyje to mogły być relikwie? Jakimś zrządzeniem Opatrzności niedługo po tym odkryciu w Muzeum Diecezjalnym natknąłem się na wspomniany wcześniej protokół powizytacyjny, który mówił o relikwiach św. Jana Kantego. Był to jedyny dokument potwierdzający, że w parafii istniał żywy kult św. Jana Kantego a parafia miała jego doczesne szczątki – opowiada proboszcz parafii ks. Grzegorz Walczak.

Reklama

Ugoszczony na zawsze

Ciekawy jest także przekaz, który krąży wśród miejscowej ludności i jest przekazywany z pokolenia na pokolenie. Otóż Jan Kanty w drodze z Krakowa do Olkusza zatrzymał się w Przegini i w którymś z domów poprosił o wodę, niestety odmówiono mu jej i wtedy Jan Kanty powiedział: „obyście nie byli tu nigdy pragnący kapłana”. Po tych słowach odszedł. – Znamienne jest, że od tamtej pory Przeginia nie doczekała się powołania kapłańskiego. Mimo że mamy 80 ministrantów przy ołtarzu, wysoką frekwencję wiernych w kościele, to nie ma księdza z Przegini. A wracając do przeszłości, to wydaje się, że parafianie pomni na tę swoją niegościnność względem spragnionego wędrowca po jego śmierci i kanonizacji zapragnęli ugościć go w swoim kościele w znaku relikwii, jakby zadośćuczynić. Ufundowali więc relikwiarz w postaci krzyża, bo wiedzieli, że Święty miał wielkie nabożeństwo do Męki Pańskiej i ustawili go w bliskości tabernakulum, bo Święty miał też wielkie nabożeństwo do Eucharystii – podkreśla ks. Grzegorz Walczak.

Prośba o łaski

Historia zatoczyła krąg. Święty wrócił do Przegini. Puste miejsce w odnowionym relikwiarzu w kształcie krzyża wypełniły jego relikwie. – Teraz będziemy na nowo modlić się, prosić i przepraszać, aby spłynęły na nas za wstawiennictwem św. Jana Kantego łaski, zwłaszcza te powołaniowe – mówią mieszkańcy Przegini.

Tagi:
relikwie św. Jan Kanty

Żył, jak wierzył

2017-10-25 12:06

PB
Edycja bielsko-żywiecka 44/2017, str. 1

Bp Tadeusz Rakoczy przewodniczył uroczystościom 250. rocznicy kanonizacji św. Jana Kantego. 15 października pierwszy ordynariusz diecezji, której patronem jest krakowski profesor, celebrował Eucharystię w Kętach.

Robert Karp
Kęckie uroczystości rocznicy kanonizacji św. Jana

Wielbimy Boga i dziękujemy Mu, że w życiu świętych ukazuje nam wzór postępowania. Ten wzór, mimo upływu lat i stuleci, nie starzeje się, jest zawsze aktualny –mówił w homilii biskup. Przypominając życiorys św. Jana, nakreślił także główne rysy jego postawy wobec Boga i ludzi. – Był prawdziwym apostołem miłości, mężem modlitwy, który żył Bogiem, a swym doświadczeniem Boga dzielił się z innymi. Żył, jak wierzył – zaznaczył biskup senior. W kontekście jubileuszu kanonizacji najsłynniejszego obywatela Kęt kaznodzieja pytał o drogę człowieka do świętości. – Pytamy, jak zostać świętym. Królewską drogą do świętości jest miłość. Aby stać się świętymi, musimy iść za Jezusem Odkupicielem człowieka, naśladować Go, przyjmować Jego styl, Jego miłosierną postawę wobec ludzi. Wiara jako przylgnięcie do Chrystusa objawia się właśnie przez miłość – mówił bp Rakoczy, wyjaśniając, że miłość jest zaczątkiem rewolucji opartej nie na strategiach władzy, lecz na ludzkim sercu.

W ramach świętowania jubileuszu kanonizacji patrona wierni mogli nabywać przygotowane wypieki oraz pamiątki związane ze św. Janem Kantym. Jak podkreślano, dochód uzyskany ze sprzedaży przeznaczono na renowację świątyni dedykowanej św. Janowi z Kęt.

Jan Kanty urodził się 24 czerwca 1390 r. w rodzinie kęckich mieszczan. Zasłynął jako gorliwy profesor Akademii Krakowskiej oraz kapłan troszczący się o ubogich. Kilkakrotnie pielgrzymował do Rzymu. Zmarł w 1473 r. Został beatyfikowany 27 września 1680 r. i kanonizowany 16 lipca 1767 r. Świadectwem kultu, jakim mieszkańcy Kęt otaczali swojego rodaka, są świątynia dedykowana świętemu, znajdująca się nieopodal parafialnego kościoła, oraz relikwie i woskowa figurka ofiarowana przez profesorów krakowskiej uczelni z okazji kanonizacji. W centrum miasta znajduje się także pomnik świętego.

Wraz z utworzeniem w 1992 r. diecezji bielsko-żywieckiej Jan Kanty został wybrany jednym z patronów partykularnego Kościoła. Na mocy decyzji Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów w 2010 r. stał się oficjalnie patronem miasta Kęty. Od kilku lat diecezjalna Caritas wręcza nagrodę „Dzban św. Jana Kantego” osobom i instytucjom zasłużonym na polu charytatywnej pomocy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Sekret kodu kulturowego rodzin wielodzietnych

2018-11-19 12:54

Antoni Szymański Senator RP

W kaszubskiej gminie Sierakowice odnotowuje się najwyższą dzietność w kraju. Typowy model rodziny to 2+4. Ten fenomen ma różne tłumaczenia. Czy Kaszubi dostali zawrotu głowy i muszą mieć dużo dzieci, bo również w sąsiednich gminach powiatu kartuskiego odnotowuje się najwyższe wskaźniki urodzeń? Co leży u podstaw tej wyjątkowej prokreacyjnej determinacji? Wójt gminy Tadeusz Kobiela tłumaczy to tradycją. Inny trop wyjaśnienia może prowadzić do uznania głębokiej religijności Kaszubów jak czynnika wzmacniającego postawy prorodzinne.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Niekonwencjonalne wyjaśnienie sierakowickiej prężności demograficznej przedstawił prof. Witold Toczyski w raporcie Rządowej Rady Ludnościowej „Sytuacja demograficzna Polski jako wyzwanie dla polityki społecznej i gospodarczej”. Analizując ten przypadek kaszubskiej gminy postawił tezę, że na przyszłość demograficzną kraju duży wpływ będzie wywierać kod kulturowy przedsiębiorczości społecznej młodzieży. Nieco trywializując to podejście można postawić pytanie, czy spółdzielnie uczniowskie mogą mieć wpływ na budowanie pomyślności i niezależności rodziny? Casus Sierakowice wskazuje, że podstawą pomyślności gospodarczej gminy jest ponadprzeciętny udział prywatnej przedsiębiorczości. Gmina jest zagłębiem rzemieślniczym Trójmiasta, gdyż występuje dominacja (87,96 proc.) firm osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. W rodzinach przedsiębiorców silne jest przekonanie, że ich niezależność i pomyślność jest związana z ich aktywnością gospodarczą. Powstaje pewien wzór kulturowy, przekonanie o szczególnej wartości przedsiębiorczości dającej trwałe podstawy ekonomiczne rodziny. Mając własną działalność można być bardziej impregnowanym na układy i układziki, ceniąc sobie wartości życia rodzinnego. U podstaw prężności demograficznej stoi bowiem rodzina. Optymizm życia rodzinnego ściśle wiąże się ze stabilnością ekonomiczną, która daje gwarancje podołania zadaniu wychowania i wykształcenia dzieci, zaś szczególnie ceniąc przygotowanie dzieci do dobrego zawodu. Wiara, że wzór własnej zaradności potrafimy przekazać dzieciom stają się ważnym czynnikiem decyzji o posiadaniu dzieci.

Jednym z czynników hamująco wpływającym na pozytywny model rozwoju rodzin jest niewłaściwa pedagogika społeczna młodzieży, która kosztem solidaryzmu społecznego eksponuje model egoizmu, a nawet hedonizmu. Trudny do przecenienia jest wpływ szkoły na kształtowanie postaw przedsiębiorczych. Wiemy, że jednym ze źródeł sukcesu gospodarczego jest pomysłowość, odwaga i zdolność do podejmowania ryzyka poprzedzana jest praktykowaniem przedsiębiorczości społecznej w szkole. W polskiej edukacji występuje w szczątkowej postaci kształcenie dla przedsiębiorczości. Są to zajęcia o makro i mikroekonomii, bankowości, budżetowaniu i grach ekonomicznych. Zajęcia w większości mają charakter pasywny, takie trenowanie „na sucho”. Nauczyciele zajęcia traktują podręcznikowo, bez konfrontowania się realnym gospodarowaniem. Motyw pracy w tzw. realu dla dobra wspólnego i w kooperacji znajduje się na odległym miejscu piedestału wartości wychowawczych. Przeważa dyktat podstawy programowej i edukacji, która ma awansować do kolejnego szczebla kształcenia. Przedmioty, które nie są ważne na świadectwie maturalnym są z natury rzeczy przez wszystkich spychane na dalszy plan. Dlatego w szkołach wyginęły prawie całkowicie spółdzielnie uczniowskie – uniwersytety przedsiębiorczości. Zarówno spółdzielczość uczniowska, jak angażowanie się młodzieży do prac na rzecz społeczności lokalnej są w zapaści. Na margines zepchnięto praktykowanie przedsiębiorczości młodzieży. Przedsiębiorczość wiąże się z nastawieniem na nowe rozwiązania w relacjach społecznych. Nakierowana jest na budowanie umiejętności współpracy, wzmacnianie pasji i czerpanie znacznej satysfakcji z procesu realizacji swoich pomysłów.

Wiemy, że jednym ze źródeł sukcesu gospodarczego jest pomysłowość, odwaga i zdolność do podejmowania ryzyka. Obudzenie ducha przedsiębiorczości uzależnione jest od zbudowania swoistej kultury pracy nakierowanej na innowacyjne zmiany. To jest wielkie wyzwanie jak ożywić postawy przedsiębiorczości społecznej młodzieży, która jest jednym z istotnych czynników wzmacniania rodziny i społeczności lokalnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Biskupi: przepraszamy Boga i ofiary wykorzystania seksualnego

2018-11-19 20:47

tk, BP KEP / Częstochowa (KAI)

Przepraszamy Boga, ofiary wykorzystania, ich rodziny i wspólnotę Kościoła za wszystkie krzywdy wyrządzone dzieciom i ludziom młodym oraz ich bliskim – piszą polscy biskupi. W ogłoszonym dziś "Stanowisku Konferencji Episkopatu Polski w sprawie wykorzystywania seksualnego dzieci i młodzieży przez niektórych duchownych" wzywają też sprawców przestępstw do uznania swojej odpowiedzialności oraz do pokuty.

Episkopat.pl

Biskupi zadecydowali, że pierwszy piątek Wielkiego Postu będzie odtąd dniem modlitwy wynagradzającej oraz postu we wszystkich polskich diecezjach. Zapewniają także o swoim pragnieniu, "aby bezpieczeństwo dzieci i młodzieży, zgodnie z wolą Pana, stało się priorytetem dla wszystkich środowisk i rodzin".

Biskupi zwrócili się również do sprawców przestępstw, których wezwali do nawrócenia i szczerej pokuty. „Zdradziliście niewinnych młodych ludzi oraz ich rodziców, którzy pokładali w was zaufanie. Utraciliście szacunek społeczności i okryliście wstydem i hańbą waszych współbraci” – napisali.

Przeczytaj także: Stanowisko Konferencji Episkopatu Polski w sprawie wykorzystywania seksualnego osób małoletnich przez niektórych duchownych

Zaznaczając, że problem nadużyć seksualnych istnieje w wielu środowiskach, w tym także w rodzinach biskupi przyznają, że problem ten staje się źródłem szczególnego zgorszenia, kiedy sprawcami nadużyć są duchowni. "Rozczarowanie i oburzenie jest tym większe i boleśniejsze, że dzieci zamiast troskliwej miłości i towarzyszenia w szukaniu bliskości Jezusa doświadczają przemocy i brutalnego odarcia z godności dziecka" - czytamy w Stanowisku.

Biskupi przypominają, że Kościół od początku swego istnienia uznawał nadużycia wobec dzieci za wyjątkowo ciężki grzech. "Przepraszamy Boga, ofiary wykorzystania, ich rodziny i wspólnotę Kościoła za wszystkie krzywdy wyrządzone dzieciom i ludziom młodym oraz ich bliskim przez duchownych, osoby konsekrowane i świeckich pracowników kościelnych" - piszą biskupi. Proszą też Boga o "światło, siłę i odwagę" do walki z moralnym i duchowym zepsuciem, które jest zasadniczym źródłem wykorzystania seksualnego małoletnich. Prosimy Pana, by dał skuteczność naszym wysiłkom tworzenia w Kościele środowiska otwartego i przyjaznego dzieciom i młodzieży.

Biskupi zwrócili się bezpośrednio do ludzi, którzy doświadczyli nadużyć seksualnych ze strony duszpasterzy. „Prosimy osoby pokrzywdzone przez duchownych, aby zgłaszały doznaną krzywdę do przełożonych kościelnych oraz do odpowiednich organów państwowych” – napisali.

Przypomnieli również o systemie ochrony dzieci i młodzieży, który już działa w polskich diecezjach oraz o możliwościach pomocy, którą mogą otrzymać pokrzywdzeni, a także o sposobach reagowania na przestępstwa seksualne.

W dokumencie przypomniano, że Episkopat Polski od szeregu lat podejmuje działania, których celem jest wyeliminowanie przestępstw związanych z nadużyciami seksualnymi wśród duchownych. Przypominają, że w każdej diecezji i w wielu prowincjach zakonnych został wyznaczony delegat, który jest odpowiednio przeszkolony przez działające od 2014 roku Centrum Ochrony Dziecka i upoważniony do przyjmowania zgłoszeń o wykorzystaniu seksualnym małoletnich przez osobę duchowną. Ma on też pomóc ofierze wykorzystania w otrzymaniu wsparcia psychologicznego, prawnego i duszpasterskiego.

W "Stanowisku" przypomniano też, że od 5 lat powołany przez KEP koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży organizuje liczne szkolenia dla duchowieństwa diecezjalnego i zakonnego, które powoli, ale skutecznie wpływają na zmianę postaw i świadomości. Ponadto od kilku lat prowadzone jest kształcenie dla wychowawców w seminariach duchownych, aby kompetentnie pracowali nad formacją przyszłych kapłanów, nie dopuszczając, by w szeregach duchowieństwa znalazły się osoby niedojrzałe, niezdolne do wierności złożonym ślubom i przyrzeczeniom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem