Reklama

Ukochany Święty

2018-12-18 11:05

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 51/2018, str. IV

Archiwum parafii

Mała Julka przy pomocy mamy pisze list do św. Mikołaja. Podarków długa lista – lalka, puzzle, bajka dvd, kuchenka, zestaw do kolorowania, ciastolina... Potem wszystko skrupulatnie sprawdza, żeby niczego nie pominąć i raz dwa wysłać list, by dać czas dobrotliwemu Świętemu na zakupy. Wszak nie tylko ona czeka na jego przybycie, ale wszystkie dzieci na całym świecie

Św. Mikołaj to postać, którą chyba wszyscy kochamy i choć już dorośli, to każdego roku z niecierpliwością go oczekujemy. Zwykle w nocy z 5 na 6 grudnia zostawia miłą niespodziankę pod poduszką albo przychodzi osobiście. Św. Mikołaj zawsze wie, czego nam najbardziej potrzeba i nigdy się nie myli. Czasem, gdy potrzeba, przyniesie nawet rózgę! To bardzo pracowity Święty. Jednego dnia musi obdarować wszystkie dzieci na całym świecie.

Jak on to robi?

Nadprzyrodzoną moc pewnie czerpie ze swojej ogromnej chęci uczynienia wszystkich dzieci szczęśliwymi. I chociaż w ostatnim czasie tu i ówdzie wzorem krajów protestanckich próbuje się zastąpić dobrodusznego Biskupa zlaicyzowanym gwiazdorem czy nordyckim czarodziejem, to jednak nie ma wątpliwości, że Święty na pewno istnieje. Przy okazji wspomnienia patrona panien na wydaniu, młodych małżeństw, rybaków, żeglarzy, pasterzy, młynarzy, aptekarzy, producentów perfum, kupców, piekarzy, jeńców i studentów warto przypomnieć jego historię.

Św. Mikołaj

Mikołaj – to imię wywodzące się z języka greckiego, a w Polsce występuje od czasów średniowiecznych. Święci, którzy pojawiają się pod tym imieniem są bardzo liczni, jednak najsławniejszym jest bez wątpienia Mikołaj, biskup i wyznawca. Św. Mikołaj wcześnie otoczony został żywym kultem. Jego czyny znane były już za życia, jednak to, co stało się po jego śmierci, przerosło najśmielsze oczekiwania. Żył prawdopodobnie w pierwszej połowie IV stulecia i był biskupem Miry. Ślady tej czci znajdują się w Mirze i Konstantynopolu już w VI stuleciu. Stamtąd rozeszła się ona po całym chrześcijańskim świecie. W IX wieku było już kilka kościołów św. Mikołaja w Rzymie, a w wiekach następnych jego kult rozszerzył się na całą Europę. W XIII stuleciu w szkołach pojawił się zwyczaj rozdawania pod jego patronatem zapomóg i stypendiów. Później tradycja ta przeniknęła do rodzin, z każdym rokiem zataczając coraz szersze kręgi. Potęga jego czynów była tak ogromna, że nawet w krajach komunistycznych nie udało się wymazać tradycji, a jedynie zastąpić ją marnym substytutem Dziadka Mroza.

Reklama

Radość najmłodszych

Św. Mikołaj w dniu swoich imienin, 6 grudnia, odwiedza szkoły, przedszkola, szpitale, parafie, kościoły, domy kultury i wiele innych placówek i instytucji. W niektórych z nich odwiedziny najbardziej lubianego przez dzieci i dorosłych Świętego to już wieloletnia tradycja. I tak w czeladzkiej parafii św. Mateusza od roku 2011 r. odbywa się doroczna wizyta św. Mikołaja. Obdarowuje on zawsze najmłodszych słodkościami. W tym roku rozdał aż 200 mikołajowych słodkich prezentów. Radości dzieci nie było końca. W tym roku Mikołaja po raz pierwszy (i pewnie nie ostatni) wsparło Miasto Czeladź, któremu parafia dziękuje za pomoc w organizacji tej ważnej wizyty.

Przed pierwszą gwiazdką

Przed nami kolejne niespodzianki – tym razem pod choinką, bo chyba najbardziej oczekiwanym momentem wieczoru wigilijnego przez dzieci jest chwila wręczania prezentów gwiazdkowych. Jest to jedna z najmłodszych tradycji wigilijnych w Polsce, rozpowszechniona dopiero w XIX wieku. W zależności od regionu prezenty przynosi Mikołaj (Polska centralna), Gwiazda (Pomorze), biały konik szemel (Warmia i Mazury), aniołek (Wielkopolska), Dzieciątko Jezus (Górny Śląsk). Tradycja obdarowywania bliskich prezentami to zwyczaj nazywany „gwiazdką”, ponieważ wręcza się je, gdy na niebie zabłyśnie pierwsza gwiazda, utożsamiana z Gwiazdą Betlejemską.

Tagi:
św. Mikołaj

Mikołajowa radość niech trwa

2018-12-18 11:05

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 51/2018, str. IV

Dzień, na który czekają z pewnością wszystkie dzieci – to 6 grudnia, czyli wspomnienie św. Mikołaja. W tym dniu panuje wielka radość w sercach najmłodszych. Najpierw z niecierpliwością wyczekują, a później spotykają swojego ulubionego świętego

Joanna Ferens
Św. Mikołaj w katolickim przedszkolu

Wróżnych placówkach na terenie Biłgoraja zorganizowano szereg atrakcji połączonych z wizytą św. Mikołaja.

Mikołajkowy festyn charytatywny

Szkoła Podstawowa nr 4 zorganizowała mikołajkowy festyn charytatywny. Zebrane w tym roku pieniądze zostaną przekazane na leczenie i rehabilitację 8-miesięcznej Igi Karczmarczyk z Biłgoraja, która choruje na rdzeniowy zanik mięśni.

Św. Mikołaj wszystkim grzecznym dzieciom przyniósł prezenty, a dzieci odwdzięczyły się przygotowanym przedstawieniem oraz chęcią pomocy małej Idze.

– Co roku podejmujemy działania, by festyn był okazją nie tylko do wspólnej zabawy dzieci i rodziców, ale miał wymiar charytatywny. Stąd loteria fantowa, kiermasze ciast, ozdób świątecznych i rękodzieła oraz zabawy ruchowe, przedstawienie i wizyta św. Mikołaja. Chcemy w ten sposób przekazać, kim jest św. Mikołaj i jaka jest idea związana z jego życiem i osobą – wyjaśniała dyrektor „Czwórki” Monika Bednarz. – W tym roku zebrane podczas naszej akcji środki zostaną przekazane na leczenie Igi Karczmarczyk. Dziewczynka w 6. tygodniu życia zachorowała na rdzeniowy zanik mięśni, bardzo ciężką chorobę. Jest szansa, by Iga wyzdrowiała, chcemy więc wesprzeć jej leczenie i rehabilitację. Miejsce organizacji festynu w naszej szkole nie jest przypadkowe, ponieważ razem z nami uczy się Kamil, brat Igi – wyjaśnia dyrektor.

Św. Mikołaj w przedszkolu

Ze św. Mikołajem spotkały się również dzieci z Katolickiego Przedszkola im. św. Jana Pawła II. Była to wyjątkowa okazja do zaprezentowania piosenek i wierszyków, których dzieci nauczyły się w ostatnim czasie.

Katolickie przedszkole stawia na tradycyjny przekaz tego, kim był św. Mikołaj. Jedna z przedszkolanek Magdalena Ziarno tłumaczy: – W naszym przedszkolu obchodzimy wspomnienie św. biskupa Mikołaja, który nie jest grubawym, wesołym, starszym panem znanym z amerykańskich filmów, ale dostojnym świętym, który uczy, by dzielić się z innymi, bo dawanie jest równie radosne jak otrzymywanie.

Po części artystycznej św. Mikołaj wyczytywał kolejno imiona dzieci i wręczał im upominki. – Wszystkie prezenty przygotowane przez rodziców są ujednolicone i dlatego dzieci w poszczególnych grupach wiekowych otrzymują takie same podarki. W paczkach nie ma słodyczy, ale książeczki i gry, które rozwijają dziecięcą wrażliwość i umiejętności – opowiada Magdalena Ziarno.

W czasie spotkania była także okazja, by zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie i obiecać Mikołajkowi i paniom przedszkolankom oraz rodzicom, że dzieci – jeśli teraz w czymś zawiodły – to na przyszły rok się poprawią. Będą uczynne, miłe dla siebie nawzajem, grzeczne i posłuszne wobec rodziców oraz że będą się pilnie uczyć.

Wizyta św. Mikołaja była także okazją do podsumowania konkursu plastycznego ogłoszonego dla dzieci i ich rodzin na najpiękniejsze ozdoby świąteczne oraz do przeprowadzenia kiermaszu charytatywnego. – Idea, jaką pozostawił po sobie św. Mikołaj, to dzielenie się z innymi. Przygotowaliśmy więc specjalny kiermasz. Zorganizowane zostały warsztaty dla dzieci i rodziców. Przygotowaliśmy ozdoby bożonarodzeniowe, które można zakupić, a zebrane środki trafią na leczenie i rehabilitację małego Kubusia z Biłgoraja – dodaje Magdalena Ziarno.

Pomocnicy św. Mikołaja

Tradycyjnie w rolę aniołków – pomocników św. Mikolaja wcieliły się uczennice Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. papieża Jana Pawła II. Tradycją stał się również Mikołajkowy Turniej dla Osób Niepełnosprawnych, który odbył się w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 3 z Oddziałami Integracyjnymi. Organizatorem wydarzenia były Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym „Krok za Krokiem” koło terenowe w Biłgoraju i biłgorajski Warsztat Terapii Zajęciowej.

– Chcemy przede wszystkim, by nasze spotkanie stało się integracją osób niepełnosprawnych między sobą oraz ze społeczeństwem. W turnieju uczestniczą całe rodziny, a wygranym jest każdy, bo każdy chce się wykazać i zaprezentować z jak najlepszej strony – podkreśla Bogusław Ciosmak, kierownik Warsztatów Terapii Zajęciowej w Biłgoraju, organizator imprezy.

Dla uczestników przygotowano konkurencje sportowo-sprawnościowe, słodki poczęstunek, dyplomy, medale i upominki, które przywiózł ze sobą oczywiście św. Mikołaj.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zwycięstwo zdrowego rozsądku nad aborcją w Szkocji

2019-03-20 18:40

vaticannews / Edynburg (KAI)

Rada miasta Edynburga odrzuciła projekt rozporządzenia mającego zakazać obrońcom życia czuwań przed klinikami aborcyjnymi. Grupy pro-life nazywają tę decyzję „zwycięstwem zdrowego rozsądku”.

AnyaLogic / Foter.com / CC BY

Rada miasta, służba zdrowia oraz policja rozważały możliwość wprowadzenia specjalnych stref przed klinikami aborcyjnymi, gdzie zakazana byłaby modlitwa i rozmowy z korzystającymi z „usług” tych instytucji. Powodem miało być „niepotrzebne dręczenie” tzw. pacjentów. Jak orzeka jednak raport rady miasta: „nie ma na to żadnego przekonywującego dowodu”, co za tym idzie władze miasta nie zakażą obrońcom życia takich działań.

Jak mówi Michael Robinson, odpowiedzialny za komunikację z mediami przy szkockim Towarzystwie na rzecz Ochrony Nienarodzonych Dzieci (SPUC), oficjalne dane potwierdzają, że kobiety ubogie w tym kraju mają dwukrotnie wyższy wskaźnik dokonywania aborcji niż kobiety zamożne. „Pokojowe czuwania obrońców życia oferują praktyczne, emocjonalne i finansowe wsparcie dla bezbronnych kobiet, które inaczej mogą być zmuszone do aborcji, której nie chcą” – dodaje Robinson.

W 2017 r. rozwiązania zakazujące czuwań przed klinikami przyjęła londyńska gmina Ealing, podczas gdy gmina Richmond upon Thames przeforsowała taki zakaz w ubiegłym miesiącu. Znane są przypadki procesów sądowych wytoczonych gminie przez matki, które dzięki czuwaniom obrońców życia ocaliły swoje dzieci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Dec: Święty Józef żył w postawie ofiary

2019-03-21 13:32

ako / Świdnica /KAI

Św. Józef żył w postawie ofiary, był tym, który swoje życie ofiarował Bogu i ludziom. Przyjął Boży plan na życie, rezygnując z własnego. Stał się świadkiem Bożego Narodzenia, żył dla Jezusa i Maryi – piękna postawa daru człowieka dla Pana Boga i drugiej osoby. W ten sposób św. Józef nam pokazał w jaki sposób mamy nas samych składać w ofierze Panu Bogu i ludziom - mówił bp Ignacy Dec.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

W Wałbrzychu w parafii pw. św. Józefa Oblubieńca NMP bp Ignacy Dec 19 marca przewodniczył Mszy św. podczas której konsekrował parafialny ołtarz. W homilii pasterz diecezji świdnickiej wskazał, że ołtarz jest znakiem Bożej obecności. - Na ołtarzu uobecniamy ofiarę Pana Jezusa, którą Chrystus poleciał apostołom uobecniać na pamiątkę oddania Jego życia za nas, na odpuszczenie naszych grzechów. Dlatego ołtarz jest najpierw miejscem ofiary, symbolem samego Jezusa. Ołtarz jest miejscem, gdzie składamy Najświętszą Ofiarę, jest też miejscem, z którego przyjmujemy pokarm eucharystyczny, który daje nam moc Ducha św. Dodatkowo ołtarz Chrystusowy jest dla nas źródłem jedności i braterskiej zgody – powiedział pasterz diecezji świdnickiej.

W latach 70-tych w kościele św. Józefa Oblubieńca NMP w Wałbrzychu ustawiono ołtarz posoborowy. W 2012 roku przebudowano prezbiterium, a ołtarz ustawiono w nowym miejscu. Jak dotąd nie ustalono jego pochodzenia. W komentarzu do obrzędów poświęcenia ołtarza wyjaśniono symbolikę stołu eucharystycznego.

- Ołtarz jest stołem uczty paschalnej, przy którym gromadzi się i jednoczy wspólnota chrześcijańska tworząc Jedno Ciało. Przez złożenie Ofiary Chrystusa oraz namaszczenie zostanie poświęcony ten ołtarz na wieczną służbę Bożą, aby na nim składać Ofiarę samego Chrystusa i z niego karmić się Ciałem i Krwią naszego Odkupiciela.

W uroczystości udział wzięli m. in. kapłani z dekanatu Wałbrzych – Południe, siostry zakonne, klerycy WSD w Świdnicy, przedstawiciele władz samorządowych: prezydent miasta, radni Wałbrzycha oraz górnicy.

Kościół pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Wałbrzychu w dzielnicy Sobięcin został wybudowany w na pocz. XX w. techniką muru pruskiego. Organy wykonano w świdnickiej fabryce Schlag und Söhne, jednej z najbardziej znanych w Europie firm organmistrzowskich przełomu XIX i XX w.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem