Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Mama w mundurze

Jubilatka Anna Gut ze swoim synem ks. Józefem, proboszczem
parafii św. Elżbiety Węgierskiej w Jaworznie-Szczakowej

Krzysztof Bernisz

Jubilatka Anna Gut ze swoim synem ks. Józefem, proboszczem parafii św. Elżbiety Węgierskiej w Jaworznie-Szczakowej

Nikt by nawet nie przypuszczał, że ta skromna, delikatna, filigranowa kobieta to góralka z krwi i kości, i w dodatku ze stopniem wojskowym podporucznika Wojska Polskiego. Anna Gut-Wielkiewicz przyszła na świat 100 lat temu. Jest mamą kapłana pracującego w diecezji sosnowieckiej i ostatnim żyjącym żołnierzem I Pułku Strzelców Podhalańskich Armii Krajowej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Urodziła się 18 czerwca 1919 r. Nie sposób byłoby przejść obojętnie wobec 100-lecia urodzin tak wyjątkowej Osoby i jej zwyczajnego-niezwyczajnego życia. Jubileusz obchodzono po żołniersku – w towarzystwie pocztów sztandarowych różnych organizacji, w asyście honorowej żołnierzy Wojska Polskiego, w obecności władz różnych szczebli, a nawet z udziałem minister Anny Surówki-Pasek, która w imieniu Prezydenta RP Andrzeja Dudy odznaczyła Jubilatkę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

100-letni żołnierz AK

100-lecie urodzin świętowano w dwóch miejscach, z którymi w sposób szczególny związana jest Jubilatka. 16 czerwca w parafii św. Elżbiety Węgierskiej w Jaworznie-Szczakowej, gdzie duszpasterzuje syn Jubilatki, ks. Józef Gut i gdzie wraz z nim mieszka Pani Anna, a 18 czerwca u Gaździny Podhala, w Ludźmierzu – jej rodzinnych stronach. Jubileusz urodzin Matki Kapłana był okazją do podwójnej radości. Pierwsza to 100 lat jej pięknego, pełnego poświęceń życia. A drugi powód to podziękowanie za służbę dla Ojczyzny ostatniego z żyjących żołnierzy 1 Pułku Strzelców Podhalańskich Armii Krajowej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Czysta jak łza

Reklama

Pani Anna wśród wojskowych odznaczeń otrzymała też honorowy tytuł weterana walk o wolność i niepodległość, a w 2001 r. awans na podporucznika Wojska Polskiego. Jednak Krzyż Kawalerski to coś niezwykłego, bo aby uzyskać tak wysokie odznaczenie, trzeba być czystym jak łza. Taka była. – Bóg, Honor, Ojczyzna – te słowa mieli w sercach młodzi, którzy urodzili się w niepodległej Polsce. Całe pokolenia cierpiały, modliły się i walczyły, żeby oni po 123 latach znów mogli decydować o życiu w odrodzonej Polsce. Do tego pokolenia należała moja Mama. W odpowiedzi na plany Niemców, którzy chcieli stworzyć „Goralenvolk” – „góralski naród”, młodzi chłopcy i dziewczęta poszli do partyzantki. Za tę decyzję służby Polsce trzeba było jednak złożyć daninę krwi. Wśród tych, którzy zaprotestowali, była Mama ze swoim rodzeństwem. Czas wojny dołączył ją do tych, którzy mogli powiedzieć: „zachowałem się przyzwoicie”. Po wojnie wciąż pracowała. Nie zapisała się do PZPR, choć wiele razy ją do tego namawiano. Opowiadała kiedyś, że gdy koleżanki z pracy szły na zebrania partyjne, ona musiała pracować za siebie i za nie. Ale nie żałowała. I była dumna ze swojej decyzji. Nie miała żadnych przywilejów. Jedynym jej przywilejem było godne życie i zadowolenie z dobrze spełnionego obowiązku – zaznacza dumny ze swojej Mamy ks. Józef.

Podporucznik z laską

Życie nie oszczędzało Jubilatki od wczesnego dzieciństwa. Gdy miała zaledwie 2 lata, straciła mamę, która umarła w wieku 35 lat. Ojciec ożenił się drugi raz i z tego związku przyszło na świat sześcioro dzieci. Gdy wybuchła wojna, Pani Anna była w najpiękniejszym wieku, miała 20 lat. Z matczyną troską opiekowała się młodszym rodzeństwem oraz pracowała na poczcie w Nowym Targu, co dawało jej szansę przeżycia. Wraz ze swoim starszym rodzeństwem z pierwszego związku ojca włączyła się w konspirację. Została łączniczką o pseudonimie Klara. Swojego męża Franciszka poznała późno. Z tego związku urodził się jedyny syn Józef, który został księdzem. – Mama urodziła mnie, gdy miała 39 lat. Wychowywałem się w głęboko religijnej rodzinie na granicy Poronina i Zakopanego. Mama pochodziła z rodziny Wielkiewiczów, rodziny o silnych korzeniach patriotycznych. Jeden ze starszych braci Mamy – Bronisław był w oddziale partyzanckim. Przeżył wojnę, ale całe życie nosił stygmat – przestrzeloną nogę, gdyż w czasie obławy na partyzantów Niemcy go postrzelili i tylko cudem zdołał się uratować. Drugi z braci – Antoni, wraz z rodzicami został zabrany do obozu w Krakowie-Płaszowie, a potem do Auschwitz. On przeżył, ale ojciec i macocha zmarli w obozie, a ciała ich zostały spalone na stosie. Młodszy, przyrodni brat – Tadeusz został zamordowany w katowni Podhala „Palace” w Zakopanem dwa tygodnie przed zakończeniem wojny, natomiast starsza siostra Maria ukrywała się przez całą wojnę, aby nie zginąć z ręki Niemców – wspomina ks. Józef. – Tato natomiast pochodził z rodziny rzemieślniczej, jego ojciec był dobrym stolarzem, brat ojca – kowalem. Rodzice pochodzili z dwóch różnych światów, jednak łączył ich Bóg, który był zawsze na pierwszym miejscu – dodaje. Pan Franciszek przez całą wojnę codziennie chodził do kościoła na Msze św., pokonując trasę 6 km z Poronina do jezuitów „na Górkę” w Zakopanem. Oboje każdego dnia zginali kolana do modlitwy. Pewnie gdyby się nie poznali, to Pan Franciszek byłby bratem zakonnym u jezuitów a Pani Anna – siostrą serafitką. Oboje byli niesamowicie pracowici, sprawiedliwi, uczciwi, wrażliwi i jak na górali przystało twardzi jednocześnie. – Mama była zawsze pogodna, z dystansem do siebie, bardzo troskliwa, zapatrzona w swojego jedynego syna. Tata zmarł rok po moich święceniach. Od tej pory pod jednym dachem żyjemy wraz z Mamą, podporucznikiem z laską, z którą nie ma żartów – uśmiecha się ks. Józef.

Z góralską krzepą

Zdrową, silną, z góralską krzepą i temperamentem, 100-letnią Panią Annę Gut doskonale znają mieszkańcy diecezji sosnowieckiej i Podhala. Jeszcze niedawno grabiła liście koło kościoła, albo odśnieżała parking przy plebanii. Przed wojną, gdy pracowała u sióstr serafitek w przedszkolu w Nowym Targu, brała udział w różnych sztukach teatralnych wystawianych przy starym kościele św. Katarzyny. Bardzo lubiła śpiewać, co zostało jej do dzisiaj, zwłaszcza na Mszach św. w tygodniu, gdy nie ma kto „pociągnąć” jakiejś pieśni. Czcigodnej Pani Annie, wraz z Prezydentem RP Andrzejem Dudą, który na okoliczność 100. urodzin wystosował list do Jubilatki, życzymy dobrego zdrowia, wielu łask Bożych, oraz satysfakcji z wszelkiego dobra, którego przysporzyła swojej podhalańskiej małej Ojczyźnie oraz naszemu narodowi.

Podziel się:

Oceń:

+1 0
2019-07-31 10:15

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Brodnica: 100-lecie obecności sióstr Służebniczek Niepokalanego Poczęcia NMP

diecezja-torun.pl

- Służba jest piękną drogą do szczęścia – mówił dziś ks. Zbigniew Kras, kapelan Prezydenta RP Andrzeja Dudy podczas jubileuszu 100-lecia obecności sióstr Służebniczek Niepokalanego Poczęcia NMP w Brodnicy. Mszy św. przewodniczył bp Józef Szamocki. Jubileuszowe obchody odbyły się w brodnickiej Farze.

Więcej ...

Działaczka skazana za baner pokazujący skutki aborcji została uniewinniona

2026-09-07 12:44

Adobe Stock

Sąd Okręgowy w Katowicach uniewinnił działaczkę Fundacji Pro-Prawo do Życia, wcześniej skazaną za publiczne prezentowanie baneru ze zdjęciem przedstawiającym skutki aborcji. Jak poinformował 7 września Instytut Ordo Iuris, sąd odwoławczy uznał, że drastyczność lub kontrowersyjność przekazu nie musi oznaczać jego „nieprzyzwoitości” w rozumieniu art. 141 Kodeksu wykroczeń.

Więcej ...

Papież przyjeżdża, ogłaszają dzień wolny od pracy. Miliony wiernych spodziewanych na spotkaniu z Leonem XIV

2026-09-07 15:31
Papież Leon XIV

PAP

Papież Leon XIV

Dzień wolny od pracy dla mieszkańców stolicy Argentyny z okazji wizyty papieża. W związku ze zbliżającą się wizytą papieża Leona XIV prowincja Buenos Aires ogłosiła 11 listopada dniem wolnym od pracy. Ma to umożliwić tysiącom ludzi przybycie na Mszę papieską przed bazyliką w Luján, poinformowała w poniedziałek argentyńska gazeta „El Cronista”. Słynne sanktuarium maryjne znajduje się około 70 kilometrów od stolicy.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Wiara

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Władze Kanady zakazują kapelanom wojskowym mówić o Bogu...

Kościół

Władze Kanady zakazują kapelanom wojskowym mówić o Bogu...

Figura Chrystusa z przydrożnego krzyża na wrocławskich...

Niedziela Wrocławska

Figura Chrystusa z przydrożnego krzyża na wrocławskich...

Papież przyjeżdża, ogłaszają dzień wolny od pracy....

Wiadomości

Papież przyjeżdża, ogłaszają dzień wolny od pracy....

Niemcy: Adoracja Najświętszego Sakramentu stała się...

Kościół

Niemcy: Adoracja Najświętszego Sakramentu stała się...

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Wiadomości

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Węgry: Wypadek polskiego autokaru; sześć osób doznało...

Wiadomości

Węgry: Wypadek polskiego autokaru; sześć osób doznało...

Dlaczego podczas Mszy św. stoimy, klęczymy i siedzimy?...

Kościół

Dlaczego podczas Mszy św. stoimy, klęczymy i siedzimy?...

Kobieta, która zniesławiła kard. Marca Ouelleta, będzie...

Kościół

Kobieta, która zniesławiła kard. Marca Ouelleta, będzie...