Na uroczystą Mszę św. polową do swojej leśnej stanicy w Suchej zaprosili również myśliwi z wolbromskiego Koła Łowieckiego „Sokół”.
– Nieustannie pamiętamy o tym, że ktoś nam zaufał, ktoś powierzył nam przywilej dbania o przyrodę – ten fascynujący dar Boga. Zależy nam na podtrzymaniu i przekazywaniu młodemu pokoleniu naszego dziedzictwa i głębokiego rozumienia myślistwa, w którym zdobycie dziczyzny jest tylko detalem, a prawdziwe piękno polowania tkwi w jego oprawie, łowieckiej tradycji, w szacunku do przyrody i jej adoracji – mówił, witając przybyłych na uroczystości myśliwych oraz sympatyków Koła Sokół jego prezes Jerzy Janik.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Podczas Mszy św., odprawionej w intencji żyjących i zmarłych już członków koła, kazanie wygłosił o. Adrian Urbanek OSPPE, który podkreślał rolę myśliwych w gospodarowaniu lasami: – To co robicie, może nie zawsze jest zrozumiane i doceniane przez społeczeństwo, ale robicie dobrą rzecz, dbacie o to, z czego wszyscy korzystamy i przede wszystkim robicie to nie tylko dla nas, współczesnych, ale też dla przyszłych pokoleń. I kiedyś ktoś będzie podziwiał piękno przyrody, o które dbaliście, drzewa, które sadziliście, i będzie się cieszył czymś, co robiliście, jako zwykłe, powszednie czynności. Bo prawda jest taka, że najpiękniejsze rzeczy zawsze budują się żmudnie w codziennej prostocie, o czym często zapominamy.
Reklama
Dziękujmy dzisiaj dobremu Bogu za wasz dar, za waszą pracę i za to, że możemy wspólnie świętować, błogosławić Boga za to, że tutaj jesteśmy, a później to dobro i tę radość przenieśmy tam, gdzie jutro będziemy: w naszych parafiach, w szkole, w pracy, gdziekolwiek. Bo dobro, które się dzieli, tak naprawdę się mnoży – mówił o. Adrian.
– Święty Hubert jest dla nas symbolem szacunku wobec życia i umiłowania przyrody. Jego postawa przypomina, że myślistwo to nie tylko tradycja, ale także odpowiedzialność za zachowanie równowagi w naturze – podkreślali świętujący myśliwi. – Z okazji tego wyjątkowego święta życzymy sobie wytrwałości i nieustającej pasji. Niech każdy dzień w kniei będzie dla nas źródłem satysfakcji, a wspólna praca na rzecz przyrody przynosi nam dumę. Wobec wielu wyzwań: presji urbanizacyjnej, szkód łowieckich, potrzeby edukacji i dialogu społecznego ważna jest jedność naszego środowiska i wspólne działanie. Niech dzień Świętego Huberta będzie czasem refleksji nad naszym dorobkiem, okazją do świętowania wspólnych sukcesów i motywacją do dalszej pracy dla dobra ojczystej przyrody. Darz bór!
*
Święty Hubert – za życia Hubertus z rodu Merowingów, rodem z Gaskonii, był zapalonym jeźdźcem oraz zagorzałym miłośnikiem polowań. Legenda głosi, że do 40. roku życia oddawał się hulankom i swawolom, a w swej miłości do łowów był tak zapamiętały, że pozwolił sobie wybrać się na polowanie w Wielki Piątek. Wtedy właśnie ukazał mu się wspaniały jeleń – albinos – z krzyżem jaśniejącym pośród poroża. Zrozumiał Hubertus niestosowność swego postępowania, pojął ogrom grzechu, jakiego się dopuścił. Od tej pory postanowił zarzucić polowania i wieść życie przykładne i pobożne. Za zasługi na tym polu został mianowany biskupem Liege, a za szerzenie wiary chrześcijańskiej pośród licznych jeszcze wówczas pogan – wkrótce po śmierci uznany za świętego. Relikwie św. Huberta poświęcone zostały 3 listopada 743 r. i wtedy obchodzony jest Dzień św. Huberta, inaczej zwany Hubertusem.




