Reklama

Turystyka

Między Orientem a Zachodem

W głębi Wieża Galata w europejskiej części Stambułu

Jacek Pałkiewicz

W głębi Wieża Galata w europejskiej części Stambułu

Stambuł jest sprzeczny, podobnie jak jego położenie geograficzne – trochę w Europie, trochę w Azji, między Morzem Śródziemnym a Morzem Czarnym. Rozdarta metropolia.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Romantyczny poeta George Byron, człowiek wielkiej kultury i szerokich zainteresowań, napisał: „Widziałem ruiny Aten, Efezu i Delf. Podróżowałem po dużej części Turcji i wielu innych miejscach w Europie i Azji. Ale nigdy nie widziałem dzieła natury czy sztuki, które zrobiłoby na mnie takie wrażenie jak Złoty Róg, który pojawił się przed moimi oczami”.

Nie on jeden wyrażał podobny zachwyt nad ponadczasową zatoką, nad którą rozrósł się przepełniony magią Stambuł, niegdyś stolica wielowiekowego i wielokulturowego imperium rozciągającego się od Europy, przez Afrykę, po Azję. Prawdziwą osobliwością powstałego w strategicznym punkcie spotkania Wschodu i Zachodu, gdzie splata się łącząca dwa kontynenty historia, mozaika kultur i religii, jest niesamowita atmosfera miasta, które żyje między nowoczesnością a tradycją. Trzeba przyznać, że enigmatyczna metropolia dumna jest ze swojej orientalnej tożsamości, a zarazem zapatrzona w Zachód. Jej nieuchwytny powab kustosza tysiącletnich tradycji, a jednocześnie wybiegający w przyszłość, zawarty jest w wieloaspektowej duszy, europejskiej, ale także azjatyckiej, chrześcijańskiej i jednocześnie islamskiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Uwikłana w skomplikowane dzieje, tętniąca życiem kosmopolityczna aglomeracja zafascynowała mnie od pierwszego momentu, pobudziła zmysły i uwiodła. Odwiedzałem ją niejednokrotnie, by rozkoszować się malowniczością lasu strzelistych minaretów, urokiem kopuł meczetów pokazujących potęgę islamu. Bywało, że przyjeżdżaliśmy z żoną Lindą nawet bez konkretnego celu, po prostu, żeby się powłóczyć w ospałej dekadencji Wschodu, zanurzyć w orientalnej atmosferze „1001 nocy” czy zgłębić niepowtarzalny nastrój gwaru lub odkryć bazary i łaźnie tureckie, esencję życia mieszkańców Stambułu.

Zjawiskowość miasta wynika z obrazu Bosforu z nieustającym ruchem promów, barek i łodzi rybackich w akompaniamencie krzyków mew i syren statków, wyróżnia się krętymi uliczkami tej „bizantyjskiej dziwki”, jak nazywali miasto tureccy nacjonaliści, a także wspaniałą miejscową kuchnią, na którą przybysz natrafia w kalejdoskopie wąskich uliczek, chaotycznego zgiełku miejskiego czy wystawnych pałaców na zielonych wzgórzach dominujących nad miastem.

Nałożone na siebie nazwy: Bizancjum, Konstantynopol, Stambuł – przyczynią się do zwiększenia blasku, który od zawsze je otaczał. Strategiczne położenie miasta, między Bosforem a Złotym Rogiem oraz między Morzem Marmara a Morzem Czarnym, uczyniło z niego najpierw kolonię grecką, następnie stolicę wschodniego imperium rzymskiego, założonego przez Konstantyna, a jeszcze później, po podboju sułtana Mehmeda II Zdobywcy w 1453 r. – stolicę gigantycznego wielonarodowego Imperium Osmańskiego stworzonego przez potomków tureckich koczowników znad Bajkału.

Przez tysiąc lat miasto było stolicą bizantyjską, a przez 500 – osmańską, miejscem pełnym historii jak żadne inne na świecie. Z biegiem czasu Stambuł tysiące razy zmieniał unikalne w skali światowej skarby sztuki i architektury w pałacach bizantyjskich, w szlacheckich rezydencjach nad Bosforem i w historycznych dzielnicach.

Reklama

Symbolem Stambułu były od zawsze pełne tajemniczych zakamarków tureckie bazary, gdzie można poczuć prawdziwego ducha Orientu. Wielki Bazar, ośrodek handlu oraz rzemiosła, jest teatrem witalności ludu i przerasta najśmielsze wyobrażenia. Pochłania bez reszty, kusząc zapachami, dźwiękami i kolorami. W tym miejscu przestają istnieć pieniądze, czas i łowy na tanie złoto. Liczy się tylko handel, odwieczny symbol arabskiego świata, który osiągnął tu rangę sztuki.

Turcy są muzułmanami, ale trochę i świeckimi. Dlatego kobiety nie mają ograniczeń, mogą swobodnie chodzić po mieście z chustą na głowie czy z welonem na włosach albo i bez nich. Urzekli mnie mieszkańcy Stambułu, i to nie tylko Turcy, muzułmanie, ale i Grecy czy Żydzi oraz Ormianie, dla których to miasto stanowiło od wieków wspólny dom. Wszyscy tak samo hojni, gościnni, głęboko religijni i szanujący idee innych, gdzie liczy się hoş geldiniz – twoje przyjście przynosi szczęście. W rzeczywistości Ormian nie jest dużo, zważywszy na niewyobrażalną zbrodnię, której władza Imperium Osmańskiego dopuściła się w czasie I wojny światowej na ludności ormiańskiej. Doszło wtedy do eksterminacji prawie miliona potomków najstarszego chrześcijańskiego państwa.

Reklama

Przyprawiającą o zawrót głowy mieszankę kultur, religii i wpływów opanował pierwszy turecki prezydent Mustafa Kemal Atatürk, który w 1922 r. obalił ostatniego sułtana i z gruzów Imperium Osmańskiego stworzył współczesną republikę. Mimo silnych wewnętrznych nurtów tradycjonalistycznych i muzułmańskich przyjęła ona zachodnią orientację i europejskie aspiracje, zachowując umiarkowany islamizm; chodzące same, z odkrytą twarzą, kobiety nie wywołują tu zgorszenia. Bohater narodowy przekształcił katedrę Hagia Sophia w muzeum otwarte dla publiczności i pozbawione kultów. Trafił na okładkę Time, uczyniwszy z Turcji nowoczesne państwo, w którym zapewniono kobietom równe prawa, w tym prawo do głosowania, zakazano noszenia welonów, fezów i turbanów, bród dla urzędników publicznych i tureckich wąsów dla żołnierzy – wszystkiego tego, co było synonimem poprzedniego reżimu. Do dziś podobizna Atatürka, tego wybitnego męża stanu, widoczna jest na każdym kroku. Sekularyzm i westernizacja Turcji nadały mu niemal status boskości, a dzieci w szkole uczą się jego przemówień na pamięć. Obecny, proislamski prezydent – Recep Tayyip Erdogan za nim nie przepada. W 2020 r. dawno zdekonsekrowana Hagia Sophia ponownie została otwarta w roli meczetu dla kultu muzułmańskiego.

Już samo słowo „Stambuł” wywołuje nieskończoną wyobraźnię. Intrygujące miasto, które emanuje subtelnym i enigmatycznym czarem, ma dwie dusze. Azjatycką, orientalną esencję po raz pierwszy rozpoznaje się w nawoływaniu muezzina, które wypełnia okolicę. Druga to awangardowa wersja islamu i szeroko rozpowszechniona kultura europejska.

Stambuł jest sprzeczny, podobnie jak jego położenie geograficzne – trochę w Europie, trochę w Azji, między Morzem Śródziemnym a Morzem Czarnym. Ale może, czy raczej na pewno na tym polega jego subtelny nastrój. Jest prawdziwym symbolem tysiąca rozbieżności i głębokich zmian. I nie może być inaczej. Stambuł ze swoją charakterystyczną ruchliwością, którą obserwuje się na ulicach każdego dnia, łączy się z namacalnym i solidnym pragnieniem życia w Europie zorientowanej na nowoczesność.

Są miasta o tak wydatnej sugestywności, że gdy spaceruje się ich ulicami, ma się wrażenie, że nie mógłbyś znaleźć się nigdzie indziej niż tutaj. Stambuł, starożytne Bizancjum, a potem Konstantynopol, to jedno z najbardziej fascynujących miast, jakie znam, z dwiema przeciwstawnymi i uzupełniającymi się kulturami, z których przeróżnymi strumieniami mądrość starożytnego świata dotarła do naszej cywilizacji. To czyni go wyjątkowym na skalę światową.

W wirze emocji o orientalnym posmaku dałem się trochę uśpić. Zaplanowane przez cesarza Konstantyna Bizancjum było jednym z najważniejszych miast starożytnego świata, ale w wyniku upadku Imperium Osmańskiego, które w swoich szczytowych momentach rozciągało się od Morza Kaspijskiego niemalże po Wiedeń, pozostawiło po sobie kłopotliwe dziedzictwo, nie zawsze widoczne, często duszące i kruche, a jednak niezniszczalne w nadziei znalezienia aprobaty na pielęgnację symboli powszechnej pamięci. Stambuł bowiem wyrósł z zawiedzionych marzeń o wielkości współczesnej Turcji, która szuka wybawienia w teraźniejszości, ale na każdym kroku ryzykuje potknięciem z powodu nacjonalistycznych pokus religijnych, podczas gdy tęsknoty za „zakazaną” przeszłością nie można zbyt głośno wyznawać.

reporter, eksplorator

Podziel się:

Oceń:

0 -1
2026-02-17 08:16

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Papież wyrusza w najdłuższą podróż swego pontyfikatu

Wierni w Indonezji przygotowują się na przyjazd papieża Franciszk

PAP/EPA

Wierni w Indonezji przygotowują się na przyjazd papieża Franciszk

Papież Franciszek, wyruszając w poniedziałek w najdłuższą podróż swego pontyfikatu do Indonezji, Papui-Nowej Gwinei, Timoru Wschodniego i Singapuru, realizuje swoje główne cele: odwiedzać krańce globu i wiernych, także za cenę ogromnego wysiłku - powiedział PAP Salvatore Cernuzio z Vatican News.

Więcej ...

Leon XIV: zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej odmieniło losy Polski i Europy

2026-08-12 11:17
Papież Leon XIV

Vatican Media

Papież Leon XIV

Do pamięci o Bitwie Warszawskiej i świadectwa św. Maksymiliana Marii Kolbego nawiązał Leon XIV podczas środowej audiencji generalnej. Zwracając się do Polaków, Ojciec Święty zachęcił, aby sierpniowe rocznice prowadziły do budowania pokoju i umacniały zaufanie do wstawiennictwa Maryi - relacjonuje Vatican News.

Więcej ...

„Od Matki Gietrzwałdzkiej do Matki Jasnogórskiej” – Warmia już na Jasnej Górze

2026-08-12 17:59

Julia Czernik

Pielgrzymka była dla nich powrotem do korzeni, w drodze ponawiali przyrzeczenia chrztu świętego w 1060 rocznicę Chrztu Polski. Pątnicy Warmińskiej Pielgrzymki Pieszej dotarli na Jasną Górę. Rekolekcje w drodze były dla nich przygotowaniem do jubileuszu 150 lat objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, który obchodzić będą w przyszłym roku. Prosili w intencjach Ojczyzny i rodzin.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Gawkowski: doszło do wycieku danych blisko 19 mln Polaków

Wiadomości

Gawkowski: doszło do wycieku danych blisko 19 mln Polaków

Niemcy: Uczeń zostanie ukarany grzywną za...

Wiadomości

Niemcy: Uczeń zostanie ukarany grzywną za...

Kim była św. Joanna Franciszka de Chantal?

Święci i błogosławieni

Kim była św. Joanna Franciszka de Chantal?

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Wiara

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie...

Wiadomości

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie...

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Niedziela Świdnicka

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie