Reklama

Niedziela w Warszawie

Oczami świadków (IV)

Prymas ludzkich spraw

W czasie wakacyjnego wypoczynku

Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kard. Wyszyńskiego

W czasie wakacyjnego wypoczynku

Współpracownikom okazywał troskę i zrozumienie, choć sam był gigantem pracy. Dbał, by w Domu Arcybiskupów Warszawskich panowała rodzinna i serdeczna atmosfera. Chciał być zawsze blisko ludzi i nie przestaje takim być również dzisiaj.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Krystyna Szajer po raz pierwszy usłyszała o prymasie Wyszyńskim w czasie jego uwiezienia, w jednej z audycji radiowych na początku karnawału.

– Padło wtedy zdanie: „Pamiętaj, młodzieży, kiedy będziesz się bawić, że na ciebie patrzą oczy uwięzionego prymasa”. Bardzo poruszyły mnie te słowa. Uświadomiłam sobie, że ktoś bardzo ważny dla Polski jest w więzieniu. Było to dla mnie wielkim przeżyciem – opowiada p. Krystyna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wówczas była uczennicą szkoły handlowej. W jej sercu rozwijało się ziarno powołania na drodze życia konsekrowanego. Szczególnie intensywnie, gdy do jej rodzinnej Parafii św. Marii Magdaleny w Tychach przyszedł jako wikariusz ks. Franciszek Blachnicki.

Droga z Maryją

– Z grupką dziewcząt, którą prowadził ks. Blachnicki, pojechaliśmy na Jasną Górę. Tam spotkałam Marię Okońską. Widziałam ogromne tłumy pielgrzymów, wielki ruch przed Ślubami Jasnogórskimi. Wtedy już było dla mnie jasne, że wstępuję do Instytutu – wspomina p. Krystyna.

Zaangażowała się w prace przy przepisywaniu na maszynie tekstów Ślubów Jasnogórskich, które były potem rozsyłane do parafii w całej Polsce.

Pierwsze spotkanie z księdzem prymasem nastąpiło w Domu Arcybiskupów Warszawskich 1 listopada 1956 r., a więc cztery dni po uwolnieniu prymasa z internowania.

Po uwolnieniu

Reklama

– Byłyśmy na Mszy św. w kaplicy, a potem spotkałyśmy się przy stole z księdzem prymasem. Było nas wtedy niedużo, 12 dziewcząt. Ojciec nam wszystkim dziękował za modlitwę i za nasze kolana na Jasnej Górze. Był bardzo wzruszony, my również. Później rozmawialiśmy o naszej pracy na Jasnej Górze, o Ślubach Jasnogórskich, które Ojciec składał uwięziony w Komańczy, a my na Jasnej Górze. Opowiadałyśmy, jak to przeżywałyśmy, że dla wszystkich było to wielkie i bardzo wyczekiwane wydarzenie – mówi p. Szajer.

Spotkanie trwało około godziny. Był również czas na osobiste rozmowy z prymasem.

– Maria mnie przedstawiła prymasowi, że jestem ze Śląska, a Ojciec powiedział: „To ty chyba się w kopalni urodziłaś”. Już wtedy zauważyłam, że w bezpośrednich kontaktach był bardzo prosty, bezpośredni, zwyczajny. Natychmiast wiedział co ma powiedzieć. Był człowiekiem niesamowitym pod każdym względem.

Na Miodowej

Po uzupełnieniu wykształcenia w Częstochowie w 1960 r p. Szajer rozpoczęła pracę w Sekretariacie Prymasa Polski przy ul. Miodowej w Warszawie. Mogła każdego dnia uczestniczyć we Mszy św. odprawianej przez kard. Wyszyńskiego najczęściej o 7.30.

– To było ogromne przeżycie. Prymas zawsze na początku Mszy św. krótko wprowadzał do liturgii danego dnia. Ojciec bardzo przeżywał ofiarę Mszy św. co widać szczególnie w jego „Zapiskach więziennych”. Był cały pochłonięty przez Boga. Na Miodowej posługujący w domu bracia Serca Jezusowego kierowali nas rano na górę do kaplicy. Gdy przychodziłyśmy, prymas najczęściej już był, modlił się w fotelu po prawej stronie lub spacerował po holu odmawiając brewiarz. Atmosfera była bardzo bliska, rodzinna, serdeczna – opowiada p. Krystyna.

Reklama

Pamięta, że gdy prymas wchodził do kaplicy, to wtedy każdy już na niego zwracał uwagę. – To był ktoś, na kogo czekaliśmy, ktoś kto był wielki, a jednocześnie bardzo Boży. Ojciec spojrzał na obecnych w kaplicy, uklęknął na środku i szedł ubierać się w strój liturgiczny do zakrystii. Na Mszy obecni byli także goście, których Ojciec bardzo wielu przyjmował. Nieraz chrzcił dziecko, czasem była dziewczynka do I Komunii św. Osoby te zostawały później na śniadaniu.

Z magnetofonem i maszyną do pisania

Dalszą cześć dnia p. Krystyny na Miodowej wypełniała praca polegająca na przepisywaniu autoryzowanych przez księdza prymasa tekstów jego kazań i przemówień.

– Dopiero teksty autoryzowane mogły iść do publikacji w prasie i innych wydawnictwach. Początkowo teksty były przepisywane pojedynczo, ale później Maria [Okońska – przyp. ŁK] poprosiła Ojca o możliwość założenia archiwum jego kazań na Miodowej. Po namyśle odpowiedział, że się zgadza. Powstał więc specjalny pokój z magnetofonem, maszyną do pisania, dużymi szafami. Tam pracowałam – wspomina p. Szajer.

Kard. Wyszyński był osobą z wielką dyscypliną wewnętrzną, o czym świadczy jego podejście do wygłaszanych kazań.

– Kiedyś Ojciec przechodząc zobaczył, jak Maria nanosi poprawki na jego przemówienia. Zapytał, czy to on tak źle mówi. Marysia wytłumaczyła Ojcu, że konieczna jest adiustacja tekstów, ponieważ język mówiony różni się od pisanego. Po tej rozmowie korekty były mniejsze i już nie trzeba było tyle poprawiać – mówi p. Krystyna.

Gigant pracy

Prymas bardzo troszczył się o swoich współpracowników. Dbał, aby mieli odpowiedni czas na odpoczynek.

Reklama

– Nieraz przychodził do nas, doglądał. Pracy miałyśmy mnóstwo, zwłaszcza gdy była sesja episkopatu. Przepisywałyśmy często do godzin nocnych. Jeśli Ojciec to zauważył chodząc po ogrodzie, przychodził i mówił: „Zamykaj tę maszynę i idź spać”. Był bardzo ludzki, dbał o to, abyśmy miały wszystko, co potrzebne.

W pamięci p. Szajer prymas Wyszyński zapisał się jako gigant pracy, która zawsze była uporządkowana. Miał czas na wszystko – modlitwę, Mszę św., spotkania. W ręku miał kalendarz z zaznaczonymi zadaniami do wykonania.

Nasze Betlejem

Na Miodowej panowała zawsze rodzinna atmosfera. Widoczne było to szczególnie w czasie Bożego Narodzenia. – 24 grudnia każdego roku spotykaliśmy się wieczorem w gronie domowników na wspólnej Wigilii. Ojciec zawsze miał czas, dzielił się opłatkiem, wygłaszał słowo. Miodowa była dla nas domem. Ojciec powiedział nawet kiedyś składając życzenia, że to jest nasze Betlejem – wspomina p. Krystyna.

Do dzisiaj ma książkę „Miłość na co dzień” z dedykacją Księdza Prymasa. – Ojciec nazywał mnie „Węgielek”, ponieważ wiedział, że pochodzę ze Śląska. Na książce napisał: „Krysi – Węgielkowi, aby spłonęła z miłości na co dzień”.

Ciągle jest blisko

Duchową obecność księdza prymasa osoby, które miały łaskę z nim pracować, odczuwają również dzisiaj. Anna Rastawicka podkreśla, że kard. Wyszyński to błogosławiony, który nigdy nie przestał być blisko ludzkich spraw. – Jakiś czas temu śniło mi się, że Ojciec zszedł do nas ze swojego pomnika przy Krakowskim Przedmieściu i patrząc na mnie, powiedział: „Dlaczego mnie tak mało prosicie? Ja wam chcę pomagać”. Wydawało mi się, że ciągle o coś proszę księdza prymasa, że za bardzo mu się naprzykrzam. A on pragnie każdego dnia, żebyśmy prosili go w naszych sprawach, bo chce być blisko ludzi tak, jak był za życia – dodaje.

Podziel się:

Oceń:

2026-05-27 10:08

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Drogowskazy dla kobiet

Na wzór Matki Bożej kobiety pragną być piękne, dobre i miłujące

Beata Pieczykura/Niedziela

Na wzór Matki Bożej kobiety pragną być piękne, dobre i miłujące

Jak być piękną? Jak mówić? Jak patrzeć? Jak się ubierać? O czym świadczy porządek w torebce – dowiedziały się nie tylko panie w dniu ich święta u najpiękniejszej z Niewiast.

Więcej ...

Wilfredo Leon: "złoty medal dedykuję najpierw Panu Bogu"

2026-09-29 07:55
Siatkarz reprezentacji Polski Wilfredo Leon podczas powitania na lotnisku w Warszawie

PAP/Leszek Szymański

Siatkarz reprezentacji Polski Wilfredo Leon podczas powitania na lotnisku w Warszawie

Polscy siatkarze obronili tytuł mistrzów Europy po zwycięstwie nad Francją 3:1 (31:29, 25:19, 19:25, 25:16) w sobotnim finale w Mediolanie. Podopieczni trenera Nikoli Grbicia zdobyli tym samym kwalifikację do igrzysk olimpijskich 2028 roku w Los Angeles.

Więcej ...

SAKRALIA Expo Polska – nowoczesne rozwiązania dla kościołów i instytucji sakralnych

2026-09-29 20:30
SAKRALIA Expo Polska

Materiał prasowy

SAKRALIA Expo Polska

Jak skutecznie dbać o obiekty sakralne, planować ich modernizację i odpowiadać na współczesne potrzeby parafii oraz instytucji kościelnych? Odpowiedzi na te pytania będzie można znaleźć podczas pierwszej edycji SAKRALIA Expo Polska - Targów Rozwiązań i Usług dla Kościołów i Instytucji Sakralnych, które odbędą się 24-26 listopada 2026 roku w Ptak Warsaw Expo.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Święci Archaniołowie – Michał, Rafał i Gabriel

Święta i uroczystości

Święci Archaniołowie – Michał, Rafał i Gabriel

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Papież: Te cztery dni były wypełnione cudami, zwłaszcza...

Kościół

Papież: Te cztery dni były wypełnione cudami, zwłaszcza...

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św.,...

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św.,...

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Kościół

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...