Latem 1997 r. na chór Kościoła garnizonowego św. Stanisława Biskupa w Radomiu, gdzie młody Emanuel Bączkowski od niespełna roku był organistą pomocniczym, wszedł starszy, elegancki mężczyzna. Oznajmił, że w najbliższą niedzielę przybędzie ze swoim chórem, aby współtworzyć uroczystą Sumę. To spotkanie stało się początkiem znajomości Emanuela Bączkowskiego ze Zdzisławem Działakiem, organistą i chórmistrzem oraz swoistym kustoszem pamięci radomskich organistów, w tym szczególnie twórczości Stefana Wrocławskiego, tak trudno dostrzegalnej w realiach świeckiego państwa socjalistycznego. Serdeczna przyjaźń i wspólna pasja do muzyki organowej sprawiły, że Działak podarował młodemu, stojącemu na progu muzycznej drogi człowiekowi prawdziwy skarb z prywatnej bogatej biblioteki. Był nim wydany na powielaczu w latach 50. ubiegłego wieku, oprawiony w introligatorską okładkę Zbiór preludiów organowych na tematy polskich pieśni kościelnych Stefana Wrocławskiego. – Wiele lat nosiłem w sobie marzenie, by twórczość Wrocławskiego ponownie ujrzała światło dzienne. Myślałem o tym przez kolejnych 10 lat posługi organisty w kościele garnizonowym w Radomiu, a potem już w Warszawie, aż do tej pory – wspomina dr szt. muz. Emanuel Bączkowski, koncertujący organista, improwizator, muzyk kościelny i pedagog, promotor polskiej literatury organowej w Europie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu





